Przekład / tekst współczesny
Jaśnie Wielmożny Panie Wojewodo Ruski, nasz wielce szanowny Panie i Dobrodzieju!
Zapewne już dostatecznie, a nawet natrętnie, opisaliśmy Waszej Wielmożności nasze dolegliwości w poprzednich prośbach. Ponieważ jednak ból nie potrafi milczeć, ponawiamy te same skargi na krzywdy, które niedawno ponieśliśmy od panów żołnierzy chorągwi Najjaśniejszego Królewicza Jakuba [?]. Wyrządzili oni całemu miastu szkodę na pięćset złotych [kilka słów rachunku niepewnych], a naszemu panu prezydentowi, zabierając z jego domu rozmaite fanty, na 58 złotych i 20 groszy.
Aby sprawa ta na generalnej komisji lwowskiej [nieodczytany wyraz określający sposób jej rozpatrzenia] została uwzględniona przy wypłacaniu im żołdu, uniżenie prosimy Waszą Wielmożność, aby zechciał swoim autorytetem doprowadzić do potrącenia tej należności.
Ufając następnie najwyższej łaskawości Waszej Wielmożności, ośmielamy się prosić, aby pomógł nam, ubogim ludziom, swoim kwitem [zezwoleniem dla dzierżawcy; fragment zdania nieodczytany], udzielając z puszczy starostwa świeckiego drewna na naprawę mostu. Po tak ciężkiej zimie grozi mu bowiem pewna ruina wskutek lodów. Pan dzierżawca nie chce już przyjmować wcześniejszych kwitów Jaśnie Wielmożnego Dobrodzieja, na podstawie których zawsze [nieodczytane określenie dotyczące pobierania drewna].
My zaś, jak zwykle, będziemy błagać Boski Majestat o pomyślność Waszej Wielmożności, naszego Pana i Dobrodzieja.
Najniżsi słudzy Waszej Wielmożności,
burmistrzowie i rada królewskiego miasta Świecia.
Ze Świecia, 8 lutego 1698 roku.
[Adres:]
Jaśnie Wielmożnemu, naszemu wielce miłemu Panu i Dobrodziejowi, panu Janowi Jabłonowskiemu, wojewodzie i generałowi ziem ruskich, staroście świeckiemu itd., naszemu miłościwemu Panu. We Lwowie.
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
Jasnie Wielmożny Mci Panie Woiewodo Ruski, Nasz Wielce Mci Panie y Dobrodzieiu.
Jużesmy dosyc podobno przeszłemi Supplikami naszemi cum importunitate JWWM Panu dolegliwości nasze wyrazili, ale że dolor tacere nequit, ingeminamus też same utyski y krzywdy nasze, ktoreśmy niedawno od Ichmciow Panow Żołnierzy Chorągwi Nayiasnieyszego Krolewica Jmci Jakuba [?] ponieśli, Ktorzy Miasto całe na pięć set Złotych [kilka słów niepewnych], a P. Prezydenta naszego w rożnych fantach ktore z Domu iego zabrali na Złotych 58 gr 20 uszkodzili. Zaczym ażeby to na Generalney Commissyey Lwowskiey [nieodczytany wyraz] poszło przy płaceniu Żołdu Ichmciom, uniżenie JWWM Pana, abyś to potradze Sua Authoritate raczył, upraszamy.
Zatym confisi summa JWWM Pana Clementia poważamy się upraszać, abyś nas Ubogich ludzi kwitem Swoim, na ktory JmP Dzierzawca nasz […] Restauracyą Mostu, ktoremu pewna po tak ciężkiey Zimie przez lody imminet ruina, z Puszczy Starostwa Świeckiego Supplementować raczył, gdyż dawnieyszym kwitom od Jasnie Wielmożnego Jmci Dobrodzieia, na ktoreśmy zawsze drzewa [nieodczytana część klauzuli], Jmci Pan Dzierzawca iuż Nie przyimnie.
A my pro Solito za szczęsliwe JWWM Pana y Dobrodzieia Successy Maiestat Boski błagać będziemy.
Jasnie Wielmożnego JWWM Pana y Dobrodzieia Nayniższe Sługi
Burmistrze y Rada Miasta K. Mci Świecia.
Z Świecia d. 8 Februarij A. 1698.
[Adres:]
Jasnie Wielmożnemu Naszemu Wielce Miłemu Panu y Dobrodziejowi Jmci Panu Janowi Jabłonowskiemu Woiewodzie y Generałowi Ziem Ruskich, Świeckiemu etc. Staroście, Naszemu Mciwemu Panu. We Lwowie.
Uwagi do odczytu
Obejrzano wszystkie trzy strony oraz zbliżenia kwot, prośby o drewno, daty i adresu. Datownik: 8 II 1698. Adres potwierdza Jana Jabłonowskiego jako wojewodę i generała ziem ruskich oraz starostę świeckiego; tytułu hetmańskiego podanego na późniejszej okładce nie ma w oryginale. Kwota miejska jest zapisana słownie «pięć set Złotych», zaś suma dotycząca prezydenta cyframi 58 gr 20; nie zsumowano ich do nowej kwoty nieobecnej w liście. Kilka wyrazów wokół kwoty miejskiej pozostaje niepewnych. Bliższe określenie chorągwi po drugim odczycie brzmi «Nayiasnieyszego Krolewica Jmci Jakuba»; imię Jakub pozostawiono z pytajnikiem. Nie dodano nazwiska, dowódcy ani historii oddziału. «Fanty» zachowano jako zabrane przedmioty, bez dopisywania ich rodzaju. Krzywda i wysokość strat są twierdzeniami nadawców. Prośba zmierza do potrącenia należności przy wypłacie żołdu, nie jest świadectwem już wypłaconego odszkodowania. Czasownik i sens prośby o potrącenie są czytelne, ale jeden wyraz określający procedowanie przed komisją pozostaje nieodczytany. Druga sprawa dotyczy zezwolenia na drewno z puszczy starostwa: oryginał wskazuje zagrożenie mostu przez lody po zimie, a nie szkodę wyrządzoną mostowi przez żołnierzy. Nie połączono obu wątków w sposób sugerowany skrótem okładkowym. Dokładne brzmienie części zdania o dawnych kwitach i poborze drewna zachowano jako lukę; nie dopisano limitu, gatunku ani ilości drewna. Zakończenie podpisane urzędowo, bez nazwisk burmistrzów.
Lokalizacja w skanie: 132/1/219, PDF s. 2: list z datą i podpisem urzędowym; s. 3: adres i ślady pieczęci; s. 1: okładka archiwalna.
Lokalizacja w skanie: 132/1/219, PDF s. 2: list z datą i podpisem urzędowym; s. 3: adres i ślady pieczęci; s. 1: okładka archiwalna.
