Переклад / сучасний текст
[Польською; переклад очікується] Lublin, 24 października [rok nieodczytany].
Kochany Bracie i Dobrodzieju!
Wciąż pozostaję w niezałatwionych trudnościach i kłopotach. Najbardziej jednak [...] martwi mnie, że od tak dawna nie miałem i nadal nie mam żadnej wiadomości o Tobie. [...] Codziennie od rozmaitych nieżyczliwych ludzi [...] przybywa mi gorzkich [...] kłopotów [luka]. Posyłam przez pewną okazję, aby dowiedzieć się o Twoich sprawach i zdrowiu. Co do mnie [...] [luka].
[s. 12] [...] cały ten czas przechodziłem i przechodzę, a szczególnie teraz, kiedy na mnie, pilnującego spraw w Lublinie, [...] za porozumieniem panów [...] uzyskawszy wyrok zaoczny, nasłał około 30 łotrów z różnego rodzaju bronią, chcąc mnie [...] zabić [...] i moją żonę [...] [luka]. Moi chłopcy [...] i wszystkie moje drobiazgi, konie, ubrania, szelągi [...] zabrali, tak że [...] [nieodczytany dalszy opis]. [...] W Lublinie pilnować, aby na mnie [...] [luka]. [...] Dojść do pokojowego rozwiązania [...] i teraz [...] panów deputatów w Lublinie [...] aby jakimś sposobem [...] [luka].
[s. 13] [...] przy tych moich kłopotach [...] zdrowie [...] wszystkich domowników [...]. Co do Twojej sprawy [...] [luka]. Mnie [...] wydatki [...] 30 [...] a patronom nie mam [...] [luka]. Twój szczerze życzliwy brat i sługa, Mikołaj Głogowski.
Przesyłam ukłony [...] Dobrodziejce [...] oraz mojemu Dobrodziejowi panu Franciszkowi [...]. On [...] dokładnie opowie [...] [reszta nieodczytana].
Оригінальний текст — транскрипція
Z Lublina 24 października [rok przy brzegu nieodczytany].
Mnie wielce z serca kochany Mci Panie Bracie y Dobrodzieiu.
Dotychczas w moich nieuspokoionych zostaiąc turbacyach, trudnościach y kłopotach, tym nad wszystko bardziey [...] zostaię kiedy przez tak długi czas żadney o WMPanu wiadomości nie miałem y nie mam. [...] co dzień od rożnych ludzi nieżyczliwych [...] gorzkie [...] przybywaiącymi [...] moich kłopotow głowę [...] [luka]. Przez pewną okazyą posyłam abym [...] o Waszym mego kochanego Dobrodzieia procederze y zdrowiu mogł odnieść wiadomość. Co z strony mnie [...] [luka].
[s. 12] cały czas przechodziłem y przechodzę a osobliwie teraz kiedy na mnie do Lublina pilnuiącego [...] ex condictamine Ich M Panow [...] uzyskawszy kondemnacyą nasłał na mnie ze 30 Hultajstwa cum vario armorum genere chcąc mię homic[...] zabić [...] y żonę moię [...] [luka] chłopcy moi [...] y moje wszystkie drobiazgi, konie, suknie, szelągi [...] zabrali, tak że [...] tylko wyjechał do [...] [luka]. [...] w Lublinie pilnować ażeby na mnie [...] [luka]. [...] ad medium pacis [...] przyść y teraz [...] Panow Deputatow w Lublinie [...] aby [...] aliquo modo [...] [nieodczytane zakończenie].
[s. 13] [...] przy tych moich kłopotach [...] przez [...] zdrowia [...] y wszystkich domowych [...]. Przy sprawie strony WMPana nie wspominam [...] [luka] a mnie [...] expens [...] 30 [...] a Panom Patronom nie mam [...] [kilka wierszy nieodczytanych]. [...] szczere życzliwy Brat y [...] Sługa Mikołai Głogowski.
Ich Mściom [...] Pani [...] Dobrodzieyce nisko kłaniam y proszę o mnie [...] [luka]. Dobrodzieiu memu Imci Panu Franciszkowi nisko kłaniam [...] on ostatnie [...] plenissime opowie [...] [reszta dopisku nieodczytana].
Примітки до прочитання
[Польською; переклад очікується] Obejrzano s. 11–13. To jeden list z ciągiem narracji na s. 12 i zakończeniem na s. 13. Rok przy prawym brzegu datownika pozostaje niepewny: nie przeniesiono 1693 automatycznie z sąsiednich pism. Liczba około 30 ludzi i łacińskie cum vario armorum genere czytelne. To relacja autora o domniemanym napadzie i zamiarze zabójstwa, bez niezależnej weryfikacji; nie ustalono nazwiska sprawcy. Dalsze 30 na s. 13 ma nieczytelną jednostkę i związek z kosztami. Dopiski pozostają częściowe. Brak własnego czytelnego adresu; Franciszek jest wspominany w dopisku w trzeciej osobie, dlatego nie utożsamiono z nim adresata na podstawie okładki zbiorczej.
Lokalizacja w skanie: PDF s. 11–13; s. 1 wspólna okładka.
Lokalizacja w skanie: PDF s. 11–13; s. 1 wspólna okładka.
