Przekład / tekst współczesny
Warszawa, 22 lipca 1700 roku.
Wielmożny Panie! Otrzymałem list, który raczył mi Pan napisać czternastego dnia tego miesiąca, oraz dowody zaufania Waszej Ekscelencji. Nie nadużyję go, o czym może być Pan przekonany. Nie mogę być niezadowolony z podejmowanej przez Pana decyzji, ale z prawdziwym bólem dowiaduję się o zamiarze nieprzyjeżdżania do Warszawy na ślub panny kanclerzówny. Gdybym miał jakikolwiek wpływ na Waszą Ekscelencję, prosiłbym, aby nie sprawiał Pan tego smutku pani kanclerzowej, która miała dla Pana serdeczne uczucia. Nigdy by Panu tego nie wybaczyła, tym bardziej że może Pan przeznaczyć cały sierpień na podróż do Warszawy, a mimo to mieć dość czasu na przygotowanie zamierzonej dalszej podróży.
Odpowiadam na punkty listu Waszej Ekscelencji najlepiej, jak potrafię:
1. Dukaty w gotówce opłacało się dawniej zabierać. Później ich kurs był taki, że traciło się jedną piątą [?]. Sądzę, że zabranie ich nie byłoby zbyt dobrym rozwiązaniem. Zasięgnę jednak informacji u kilku osób niedawno przybyłych stamtąd i mam nadzieję przed zakończeniem tego listu powiedzieć Waszej Ekscelencji coś pewnego.
2. Pan Helissant żyje i nadal jest bankierem. Będę miał zaszczyt dać Panu list do niego albo go przesłać w takiej formie, jakiej Pan sobie życzy.
3. Co do wyposażenia kolaski, które jest dobre: podróżując incognito, nie potrzeba wielkiego orszaku. Wasza Ekscelencja może więc zabrać możliwie mało [nieczytelny wyraz] ludzi, ponieważ na miejscu znajdzie tylu paziów i lokajów, ilu zechce, i zatrudni ich, gdy będzie się przygotowywać do powrotu do kraju. Pani markiza udzieli Panu w tej sprawie i we wszystkich innych bardzo dobrych rad.
4. Przekażę jej to, o czym Wasza Ekscelencja pragnie ją powiadomić.
5. Jestem przekonany, Wielmożny Panie, że zostanie Pan bardzo dobrze przyjęty, a incognito może nawet sprawić, że przyjęcie będzie milsze i bardziej wyróżniające. Sprawy elekcji w niczym Panu nie zaszkodzą, ponieważ wszystko to minęło. Księdza de Polignac nie ma jeszcze na dworze; ale nawet gdyby tam był, zobaczyłby Pan, że zachowałby się wobec Pana bardzo dobrze. Sądzę nawet, że powinienem powiedzieć Waszej Ekscelencji, iż najlepiej będzie okazywać mu szacunek po przybyciu na dwór. Gdy nadarzy się okazja rozmowy o nim i o elekcji, proszę mówić o nim raczej dobrze niż źle. Znajdzie Pan sposób, aby pogodzić to z tym, co uważa Pan za potrzebne do własnego usprawiedliwienia. Będzie Pan mógł zawsze [nieczytelne słowa] swoje przywiązanie do domu królewskiego, które uznawał Pan za słuszne, mając zaszczyt należeć do królowej, oraz małą względność, jaką wielu obecnych ludzi księcia Contiego okazywało Pańskiemu domowi. Proszę Waszą Ekscelencję trzymać się tej rady, którą uważam za dobrą i bardzo odpowiadającą Pańskim interesom. Proszę nie dać się od niej odwieść żadnej przeciwnej radzie. Zachowa Pan w ten sposób przyjaźń całego dworu i da o swojej roztropności, rozsądku i umiarkowaniu taką opinię, na jaką Pan zasługuje. Będzie Pan równocześnie umiał wszystko ułożyć na przyszłość, jeśli tylko zechce zyskać trwałe uznanie króla i całego dworu.
6. Pani markiza udzieli Waszej Ekscelencji wyczerpujących informacji o wszystkim: zarówno o osobach, do których należy się zwracać w sprawach dworskich, jak i o sprawach domowych. Potrafi wskazać najlepsze kontakty. Tym bardziej że patrząc na Pana oczami i sercem matki, [odczyt poprawianych słów niepewny] o Pański honor i interesy jak o własne.
7. Nie sądzę, aby trzeba było cokolwiek dodawać do wyposażenia, które Wasza Ekscelencja zamierza zabrać, pod warunkiem że konie do kolaski są dobre i ułożone.
8. Ponieważ informacje uzyskane na miejscu są zawsze lepsze niż udzielane z daleka, pozwalam sobie odesłać Waszą Ekscelencję do pani markizy, której uczucia do swoich bliskich znam. Sądzę, że incognito będzie dobrym rozwiązaniem. Nie przyjmuje się przez to gorzej ani z mniejszym wyróżnieniem, wydaje się mniej i unika ceremonii, które nieraz są przykre. Sądzę także, że dobrze będzie, jeśli Wasza Ekscelencja powierzy drobne [nieczytelny dopisek] zlecenie panu markizowi de Torcy, ministrowi i sekretarzowi stanu do spraw zagranicznych; znajdzie Pan w nim człowieka bardzo uprzejmego.
Tureckie kobierce takie, jak miałem zaszczyt je Panu opisać, to jest ze złotem i jedwabiem, i jak największe, sprawią przyjemność pani markizie. Nie wiem, co warto zabrać do tamtego kraju, chyba że piękne sobolowe futra na mufki i futrzane okrycia szyi oraz piękne turkusy.
Mam nadzieję, Wielmożny Panie, że przyjmie Pan wszystko, co właśnie powiedziałem, jako słowa człowieka szczerze oddanego wszystkim Pańskim prawdziwym interesom, który niczego tak nie pragnie, jak zobaczyć Pana powracającego w pełni zadowolonego i z uznaniem naszego wielkiego monarchy oraz całego dworu. Proszę jeszcze zastanowić się nad punktem piątym, który uważam za zasadniczy, i spalić mój list po przeczytaniu. Nikt nie jest Panu bardziej szczerze oddany niż ja, najpokorniejszy i najposłuszniejszy sługa.
[Margines:] [Początek i kilka słów nieczytelne.] Czy nie byłoby stosowne poprosić panią markizę, aby pomyślała o mieszkaniu [nieczytelne słowa] dla całej służby; ona będzie [zakończenie nieczytelne].
[Dopisek:] Pan de la Chauvillière [?], francuski szlachcic, który przebywał w Szwecji z panem de Béthune i przewiózł jego ciało do Selles, poleca mi przekazać Waszym Ekscelencjom uszanowanie. Powiedział mi, że wymiana dukatów w Paryżu wiąże się z dużymi kosztami i że przy dziesięciu solach, jak Wasza Ekscelencja pragnie [dalszy zwrot niepewny] pieniędzy do zabrania, sądzę, że nie będzie źle je zabrać.
[Adres:] Jego Ekscelencji wojewodzie ruskiemu, [słowa skreślone], we Lwowie.
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
A Varsovie le 22 juillet 1700.
J'ay receu, Monseigneur, la lettre que vous m'avez fait l'honneur de m'escrire le 14 de ce mois, et les marques que vostre Excellence me donne de sa confiance; je n'en abuseray pas, et c'est de quoy elle peut s'assurer. Je ne saurois estre fasché de la resolution qu'elle prend, mais j'apprens avec une veritable peine celle de ne point venir à Varsovie pour les noces de Mademlle la chancelliere; si je pouvois quelque chose sur l'esprit de V.E., je la supplierois de ne point donner ce chagrin à Made la chancelliere, qui avoit des jours sensibles pour elle; elle ne vous le pardonneroit jamais, et d'autant moins que vous pouvez fort bien donner tout le mois d'aoust au voyage de Varsovie et avoir assez de temps pour vous preparer à faire le voyage que vous meditez.
Je respons aux points de la lettre de V.E. en la meilleure forme que je peux, en luy disant:
1°. Les ducats espece estoient autrefois bons à porter; ils ont esté depuis sur un pied à y perdre un cinq[uième?]. Je croy que ce ne seroit pas un trop bon party à prendre que celuy de les porter; je m'informeray cependant là-dessus de quelques personnes arrivées nouvellement de sur les lieux et j'espere de dire à V.E., avant de finir cette lettre, quelque chose de positif.
2°. Mr Helissant est en vie et toujours banquier; je me donneray l'honneur de vous donner une lettre pour luy, ou de l'envoyer telle qu'elle la desirera.
3°. Quant au fond de la caleche, qui bon est, on n'a pas besoin d'un gros equipage lors qu'on est incognito; ainsy V.E. peut se charger de moins de [mot peu lisible]; monde qu'elle pourra, puisqu'elle trouvera sur les lieux des pages et des laquais tant qu'elle voudra, lesquels elle employera lors qu'elle sera sur le point de revenir en son pays. Made le marquise vous donnera là-dessus et sur toutes choses de tres bons conseils.
4°. Je luy feray sçavoir ce que V.E. desire qu'elle sache.
5°. Je suis persuadé, Monseigneur, que vous serez tres bien receu et que l'incognito pourra même contribuer à vous faire une reception plus agreable et distinguée. Les affaires de l'election ne vous nuiront en rien, tout cela estant passé. Mr l'abbé de Polignac n'est pas encore à la Cour, mais quand il y seroit V.E. verroit qu'il en useroit tres bien à son egard. Je croy même devoir dire à V.E. qu'elle ne peut faire mieux que de marquer de l'estime pour sa personne lors qu'elle sera à la Cour, et qu'elle trouvera occasion de parler de luy et des affaires de l'election, disant plustost du bien de luy que du mal. Elle sçaura bien trouver les moyens d'accorder cela avec ce qu'elle croira devoir à sa justification; elle pourra tousjours [mots peu lisibles] son attachement pour la maison Royalle, qu'elle croyoit juste ayant l'honneur d'appartenir à la Reyne, et sur le peu de menagement que plusieurs gens d'aujourd'huy de Mr le Prince de Conty ont eu pour sa maison. Je supplie V.E. de s'en tenir à ce conseil que je croy bon et tres convenable à ses interests. Je me [mot incertain] à supplier Monseigneur de ne s'en laisser detourner par aucun conseil contraire. V.E. conservera par ce moyen toute la Cour pour amy et donnera une opinion telle qu'elle merite de sa prudence, de son bon esprit et de sa moderation. Elle sçaura bien en même temps raccommoder tout pour l'avenir, pour peu qu'elle desire se bien establir dans l'esprit du Roy et de toute la Cour.
6°. Made la marquise informera V.E. pleinement sur toutes choses, tant sur les personnes auxquelles elle devra s'adresser pour ce qui regarde les affaires de la Cour, que sur celles qui regarderont les interests domestiques, estant tres capable de vous donner les meilleures adresses; et d'autant plus que vous regardant avec des yeux et avec un cœur de mere, elle [mots corrigés, lecture incertaine] à vostre honneur et à vos interests comme les siens propres.
7°. Je ne croy pas qu'il y ayt rien à augmenter à l'equipage que V.E. veut mener avec elle, pourveu que les chevaux de la caleche soient bons et polis.
8°. Comme les informations sont toujours meilleures sur les lieux que celles que l'on pourroit donner de loin, je prends la liberté de remettre V.E. à Made la marquise, dont je connois le cœur pour ce qui luy appartient. Je croy que le party de l'incognito sera bon; on n'en est pas moins bien receu ny avec moins de distinction, et on en fait moins de depence et on evite des ceremonies qui chagrinent quelquefois. Je croy aussy que V.E. fera bien de faire une petite [mot interlinéaire peu lisible] commission avec Mr le Marquis de Torcy, Ministre et Secretaire d'Estat des pays estrangers, qu'elle trouvera tres honneste.
Les tapis de Turquie tels que j'ay eu l'honneur de vous les depeindre, c'est à dire avec de l'or et de la soye, et des plus amples, feront plaisir à Made la marquise; je ne sçay ce qui seroit propre à porter en ce pays-là, à moins que ce fussent de belles martres zibelines pour faire des manchons et des palatines, et belles turquoises.
J'espere, Monseigneur, que V.E. recevra tout ce que je viens de luy dire comme venant d'une personne sincerement attachée à tous ses veritables interests, et qui ne desire rien tant que de la voir revenir pleine de satisfaction, et emportant avec elle l'estime de nostre grand monarque et celle de toute la Cour. Je la prie encore de faire quelque reflection sur l'article cinquieme, que je croy essentiel, et de brusler ma lettre apres l'avoir lue. Personne n'est avec un plus veritable attachement que moy, Monseigneur, de vostre tres humble et tres obeissant serviteur.
[Margine:] Pour V.E. [début difficilement lisible] excellences du fils [lecture incertaine], on y [mots illisibles] commodement. Ne seroit il pas à propos de prier Made la marquise de songer à un logement à un [mot illisible] à tous domestiques; elle aura bien [fin peu lisible].
[Dopis:] Mr de la Chauvilliere [?], gentilhomme françois qui a esté en Suede avec Mr le Bethune, et qui a conduit son corps à Selles, me charge d'assurer vos Excellences de ses respects. Il m'a dit que les ducats se changent à Paris à fort frais, et qu'à dix sols comme V.E. desire en a [lecture incertaine] de l'argent à porter, je croy qu'il ne sera pas mauvais d'en porter.
[Adresse:] A Son Excellence Monseigneur le Palatin de Russie, [mots rayés], à Leopol.
Uwagi do odczytu
Obejrzano s.151–157 i powiększenie s.151. Ten poufny list ma własny datownik i osobną treść, dlatego został wydzielony. Odczyt fragmentów o kursie dukatów i marginesu nie jest pewny; nie podano pozornej precyzji obliczeń. Nakaz spalenia dotyczy tego listu. «Appartenir à la Reyne» pozostawiono szeroko jako należenie do otoczenia/stronnictwa królowej; nie dodano konkretnego urzędu. Incognito jest proponowanym sposobem podróży. Nazwisk bankiera i szlachcica z dopisku nie weryfikowano źródłami zewnętrznymi.
Lokalizacja w skanie: 132/1/247, PDF s.151–156: list; s.157: adres.
Przekład oryginału: tak
Lokalizacja w skanie: 132/1/247, PDF s.151–156: list; s.157: adres.
Przekład oryginału: tak
