Przekład / tekst współczesny
Szanowni Panowie, poważani przyjaciele!
Śmierć Jego Królewskiej Mości, świętej pamięci naszego miłego pana, słusznie powinna zasmucać każdego w naszej Rzeczypospolitej, gdyż od pomyślności królów zależy również pomyślność państwa. Skoro jednak tak spodobało się najwyższemu Pasterzowi nad królami, należy przyjąć to osierocenie Rzeczypospolitej i prosić Jego święty majestat, aby przyjął duszę zmarłego do swojej chwały — czego się spodziewamy — i dał na jego miejsce takiego [luka], który po tylu doznanych nieszczęściach przyniesie pożytek Kościołowi Bożemu i całej Rzeczypospolitej oraz zapewni jej upragniony pokój.
Zawsze jestem życzliwy Waszemu miastu, zarówno prywatnie, jak i w imieniu Rzeczypospolitej, widząc, że miasto to ma wobec niej wielkie zasługi i jest głównym miastem prowincji ruskiej. Dlatego życzyłem mu jak największej świetności i pomyślności. Chcę i będę czuwał, aby nadane Wam prawa i przywileje pozostawały w pełnej mocy i nienaruszone.
Boli mnie obecny postępek, a raczej swawola uczniów Towarzystwa Jezusowego: nastąpiła podczas bezkrólewia i wyszła z miejsca, które powinno dawać przykład świętego pokoju. Chętnie zapobiegłbym takim rzeczom i je naprawił. Ojcowie jezuici nie podlegają jednak mojej jurysdykcji, sprawa nie została osądzona w pierwszej instancji, a jednej ze stron jeszcze nie wysłuchano; trudno więc nawet właściwemu sędziemu wydać rozstrzygnięcie przeciw temu postępkowi. Obiecuję jednak starania i działanie podczas zbliżającej się, da Bóg, konwokacji.
Chętnie porozmawiam w Waszej sprawie z jezuitami, a jeżeli prowincjał nie będzie obecny, napiszę do niego, aby nie dopuszczał do takich wystąpień uczniów w miastach i zakłócania pokoju publicznego. Porozumiem się również z nuncjuszem Ojca Świętego, którego jurysdykcji ojcowie nie mogą odmówić, i z innymi biskupami. Przedstawię im zajście, aby je potępiono i zapobieżono dalszej samowoli. Życzę sobie także, abyście przysłali na ten czas kogoś spośród siebie dla dokładniejszego przedstawienia sprawy i udzielenia informacji.
Ubolewam nad złym stanem zdrowia arcybiskupa lwowskiego, mojego miłego pana i brata. Gorąco proszę Boga, aby zachował go jeszcze dla Kościoła i pożytku Rzeczypospolitej jako wybitnego senatora, pierwszego w tamtejszych stronach. Życzę Panom jak najlepszego zdrowia i polecam się ich życzliwości.
Łowicz, 11 czerwca 1632.
Jan Wężyk, z łaski Bożej arcybiskup gnieźnieński, legat urodzony, prymas Królestwa Polskiego i pierwszy książę.
Adres: Do szanownych panów burmistrza i rajców miasta Lwowa, najdroższych i poważanych przyjaciół.
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
Spectabiles Dni et amici observandi.
Śmierć JKM świętej pamięci Pana naszego Miłego słusznie każdemu w tej Rptej naszej ma być żałosna, gdyż [in] salute Regum zawsze też salus Reip: zawisła. Lecz że się to najwyższemu Pastorowi nad Królmi podobało, przyjdzie wdzięcznie takowe osieroczenie Rptej przyjąwszy, maiestatu iego Ś. prosić, aby y duszę przeszłego Pana naszego do chwały swojej, czego nadzieję mamy, przyjął, y na miejsce iego takiego [fragment niepewny] podał, któryby Kościołowi Bożemu y wszystkiej Rptej post tot perpessas calamitates był pożyteczny, y oney pożądany pokój przyniósł. Miastu WMM [słowo niepewne] ia zawsze chętny y życzliwy, nietylko nomine meo privato, ale też nomine Reip: widząc że Civitas ista zawsze ipsa bene merita de Republ: y iest primaria Russiae Provinciae. Zaczym życzyłem jako największych zawsze ornamenta miastu temu y nie mniejszych fortunas, y tego przestrzegać chcę y będę, aby iura et Privilegia nadane in suo robore sarta tecta wszystkie z WMM zostawały. Teraz boli mię na ten postępek, albo raczey swawolą Scholarium Societatis, że pod takowy czas interregni y z tego miejsca z którego przykład Ś. pokoju brać potrzeba stała się, y radbym tym rzeczom zabieżał, y one uleczył, ale że Patres Societatis nie są sub mea iurisdictione, y ta sprawa in prima instantia nie iest sądzona, do tego inaudita una parte, trudno każdemu sędziemu przynależnemu co stanowić przeciwko swawolnemu postępkowi: iednak na przyszłey da P.Bóg, która już imminet wkrótce konwokacyey, studium meum et operam polliceor.
[S.3] Rad WMM y z Oycami Societatis się rozmowię y do samego ieśliby praesens nie był Xdza Prowinciała napiszę, aby nie dopuszczał eiusmodi ausus od Studentów w Miastach wszczynać y pacem turbare publicam. Zniosę się y z JmX Nuncyuszem Oyca Ś., którego iurisdictiey Patres nie mogą się zbraniać, y z JchMM XX Biskupami inszymi y ten postępek opowiem, aby się zganić y dalszey licentiej tych ludzi zabieżeć mogło. Zgoła czemu abyście też WMM na ten czas z pośrodka siebie którego dla tym lepszego dania sprawy y informacji przysłali życzę.
Niesposobnego zdrowia JMX Arcybiskupa Lwowskiego mego M.Pana y brata żałuję y Pana Boga gorąco proszę aby go ieszcze y dla Kościoła Bożego y dla pożytku Rptej jako wielkiego y w tych tam krajach przedniego Senatora [zachować?] raczył. Optime valere Spect.DD. Vras cupio meque ipsorum amori commendo. W Łowiczu die 11 Junii MDCXXXII.
Joannes Wężyk Dei gratia Archiepiscopus Gnesnensis Legatus natus Regni Poloniae Primas et primus Princeps.
[S.4 adres] Spectabilibus Dnis Proconsuli et Consulibus Civitatis Leopoliensis amicis charissimis et observandis.
Uwagi do odczytu
Sprawdzono wszystkie strony pisma, łącznie z adresem. Rok MDCXXXII = 1632. List zapowiada interwencję, nie potwierdza jej wykonania ani rozstrzygnięcia sprawy. Nie identyfikowano imiennie arcybiskupa lwowskiego poza tekstem. Miejscowe luki zachowano.
Lokalizacja w skanie: 132/1/350, PDF s.[2, 3, 4]
Lokalizacja w skanie: 132/1/350, PDF s.[2, 3, 4]
