131/1/609 · 131-1-609-001
Potwierdzenie przez króla Zygmunta III Wazę ugód mieszczan lwowskich ze szlachtą w sprawie ceł
Król Zygmunt III Waza potwierdza i nakazuje wpisać na trwały pergamin siedem ugód zawartych pomiędzy mieszczanami i rajcami lwowskimi a okoliczną szlachtą, dotyczących poboru ceł, myt i opłat za wypas bydła (spasnego). Na mocy tych porozumień szlachta zobowiązała się do respektowania królewskich immunitetów handlowych Lwowa i niepobierania nienależnych opłat.
Opracowanie z pomocą AI. Odczyty należy sprawdzać z oryginałem.
ZYGMUNT
[Z]ygmunt Trzeci, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki etc., a także Królestwa Szwecji prawowity dziedzic i przyszły król etc. Oznajmiamy niniejszym pismem naszym wszystkim i każdemu z osobna, kogo to dotyczy, iż przedłożono nam w imieniu i na rzecz czcigodnych i sławetnych rajców oraz mieszczan miasta Lwowa, przez szanownego i sławetnego Stanisława Szolca, ich współtowarzysza, siedem dosłownie spisanych, niżej zamieszczonych papierowych dokumentów, zawierających w sobie pewne kontrakty o pobieraniu ceł w dobrach niektórych szlachciców, zawarte między tymi szlachetnymi osobami a mieszczanami lwowskimi – całe, nienaruszone i wolne od wszelkich podejrzeń, opatrzone pieczęciami tychże szlachciców oraz podpisami rąk. I uproszono nas przez tegoż Stanisława Szolca, abyśmy raczyli je w pełni potwierdzić i zaaprobować, a z powodu przypadkowych zdarzeń i aby częste używanie tak łatwo ich nie zniszczyło, nakazali przepisać je na trwalszym pergaminie.
I. PIERWSZY z nich brzmiał tak: Bartłomiej Korytko ze Zwenigrodu, pisarz ziemski lwowski, wyznaję przez to zeznanie moje, żem uczynił pewne postanowienie i ugodę z Ichmościami Panami Rajcami Miasta Lwowa, którzy mię byli pozwali na Trybunał do Lublina o wymuszenie cła od wołów, gdy je mieszczanie lwowscy albo kupcy pędzą przez grunt wodnicki dzierżawy mojej, którego to cła tam nie mam ani go nie biorę, a jedynie spasne. Przeto takem z nimi postanowił, że oni na ten pozew na Trybunale roku przeszłego nie mają patrzeć i go też wnosić nigdy nie chcą, a jedynie spasne [ma być płacone]. A to tym sposobem, że gdy który z mieszczan albo kupiec lwowski będzie pędził woły przez ten grunt mój wodnicki, a tam wołów paść nie będzie, tedy od niego nic brać za spasne nie mam. Ale jeśli szczerze ma paść, ma sobie paszę u tego, komu ja to poruczę, nająć i zapłacić, jako umówi albo postanowi. A nadto, jeśli mnie albo poddanemu memu jaką szkodę, idąc przez ten grunt mój gościńcem zwykle szerokim, w la[sach] albo w zbożu wolno uczynią, tedy ją będzie winien słusznie nagrodzić. Na co Ichmość Panowie Rajcy pozwolili. Jam też [...] takowe zeznanie na się dał, pieczęcią swą zapieczętowawszy i własną ręką podpisawszy. Działo się to we Lwowie na Rokach Ziemskich Lwowskich w pierwszy czwartek po świętym Wojciechu roku sądzonego od Narodzenia Pańskiego tysiąc pięćset osiemdziesiątego, jako wyżej własną ręką.
DRUGI takowy: Ja, Kasper Wasiczyński, wojski lwowski, wyznaję tym moim pismem, iż za pewnym kontraktem z Ichmościami Panami Mieszczanami Lwowskimi uczynionym z racji pozwu, którzy mię pozwali o myto na Trybunał przeszły. A iż mi to poczekali roku tego na Trybunale ponawiać, i owszem, puścić to w niepamięć. Obiecuję to dobrym słowem swoim od żadnego mieszczanina lwowskiego spasnego na gruncie swoim w Lubszy, gdy pójdzie z wołami skądkolwiek, nie brać, oprócz gdzie by miał sam spasne nająć na dzień albo na kilka. A dla lepszej wiary pieczęć swą przykładam. Dan we Lwowie w dzień Znalezienia Krzyża Świętego Roku Pańskiego 1590.
II. TRZECI: Andrzej Zborowski ze Zborowa, marszałek nadworny koronny, starosta radomski, wyznaję tym to moim pismem, że przychylając się do wolności od tych ceł grobelnych, mostowych, łaskawie od świętej pamięci królów polskich ludziom prawo miejskie lwowskie mającym nadanych, chcę i obiecuję, wierząc im, myta żadnego, ani ceł, ani mostowych, ani grobelnych w dobrach Czesybiesach od wszelakich towarów, żadnych nie wyjmując, bądź przez arendarzy, bądź przez tych, którzy by w sumie imienie przerzeczone trzymali, nie brać, ani wyciągać, ani też dopuszczać brać i wyciągać, tylko to myto, które przodkom mym, dzierżawcom przerzeczonych dóbr Czesybies – to jest od wozu i konia w wozie idącego po kwartniku, także też od koni wolno idących po kwartniku – od świętej pamięci Zygmunta Pierwszego, króla polskiego, jest nadane i pozwolone. A dla lepszej pewności pieczęć swą przycisnąłem i ręką swą własną podpisałem się. Dan w Haliczu w dzień świętego Wawrzyńca, lewity i męczennika, Roku od Narodzenia Pańskiego tysiącznego pięćsetnego osiemdziesiątego trzeciego. Andrzej Zborowski ręką własną.
CZWARTY: Mikołaj i Jan Zbożny Buczaccy, dóbr Buczacza nierozdzielni dziedzice, wyznajemy tym to naszym pismem, że przychylając się do wolności od myt, ceł, mostowych, grobelnych mieszczanom lwowskim łaskawie od świętej pamięci królów polskich nadanych, chcemy im też wolności i immunitetów, i obiecujemy niniejszą intercyzą opisaną w naszym imieniu i dziedzictwie na wszystkich miejscach zachować, i nic z nich nie brać ani wyciągać, którzy by miejskie prawo lwowskie mieli, jedno podług ordynacji z strony myta, ceł, grobelnego, mostowego na sejmie piotrkowskim od świętej pamięci Zygmunta Pierwszego, króla polskiego, w roku 1521 uczynionej. A iż arendarz nasz Chaim z Buczacza, wbrew wiadomości o wolnościach przerzeczonych mieszczan lwowskich, brał od nich myto ponad ordynację przerzeczoną, tedy my tą intercyzą naszą i dobrym słowem obiecujemy, że my to wszystko, o cośmy na Trybunał byli pozwani od sławetnego Stanisława Szolca, mieszczanina i kupca lwowskiego, jemu – bądź przez Żyda, bądź przez nas samych – w tym czasie do św. Michała wrócimy zupełnie. Obiecując przy tym na wieczne czasy we wszystkich dobrach naszych nic nie wyciągać ani brać od wszelkich mieszczan lwowskich, jedno jako już starodawna podług ordynacji przerzeczonej, to jest od wozu, bądź wełny, bądź końmi będzie wieziony, półgrosza, od każdego wołu i konia wolno idącego jeden kwartnik, mając wolną paszę przez dzień jeden płacili. A dla lepszej pewności rękami naszymi własnymi podpisaliśmy się i pieczęcie nasze przycisnęli. Dan w Haliczu na Rokach Ziemskich Halickich, w dzień świętego Wawrzyńca, lewity i męczennika, Roku od Narodzenia Pańskiego [...] ręką własną. Jan Zbożny Buczacki ze swym ręką własną.
PIĄTY: Stanisław Stadnicki ze Żmigrodu, kasztelan sądecki, wyznaję przez to zeznanie swoje, żem uczynił postanowienie pewne i ugodę z Ichmościami Panami Rajcami miasta Lwowa, którzy mię byli pozwali na Trybunał do Lublina o wymuszenie cła od wołów, gdy je mieszczanie lwowscy (lub kupcy) pędzą przez grunt Bahowce dzierżawy mojej, którego to myta, iż ja tam nie mam, ani go nie biorę, jedno spasne, tedy takem z nimi postanowił, że oni na ten pozew na Trybunale roku przeszłego w nim na mnie patrzeć nie mają. A ja też już odtąd na potem, jakom nie brał myta żadnego, takoż tegoż brać nigdy nie chcę, jedno spasne. A to tym sposobem, że gdy który mieszczanin albo kupiec lwowski będzie pędził woły przez ten grunt mój Bahowce, a tam wołów paść nie będzie, tedy od niego nic brać za spasne nie mam. Ale zechcąli woły paść, ma sobie paszę u tego, komu ja to poruczę, nająć i zapłacić, jako umówi i postanowi. A nadto, jeśli mnie albo poddanemu memu jaką szkodę, idąc przez ten grunt mój gościńcem zwykle szerokim, w łąkach albo w zbożu wolno uczynią, tedy ją będzie winien słusznie nagrodzić. Na co Ichmość Panowie Rajcy pozwolili. [...] to takowe zeznanie na się dał, pieczęcią swą zapieczętowawszy i własną ręką podpisawszy. Działo się to we Lwowie w piątek po niedzieli Misericordia Roku od Narodzenia Pańskiego tysiącznego pięćsetnego osiemdziesiątego czwartego. Stanisław Stadnicki, kasztelan sądecki, ręką swą.
SZÓSTY: Jan Potocki, rotmistrz Króla Jego Mości, czyniąc dosyć postanowieniu przez sługę mego, szlachetnego Jaczka Gozimierskiego, z Panami Lwowianami około cła i akcji, która na Trybunale odprawowała się. Tą intercyzą upewniam i obiecuję od Panów Lwowian cła żadnego nie brać i rozkazałem, aby nie brano od tych czasów, jako nie brałem, i komu ta intercyza będzie okazana, żaden na imieniu moim cła nie brał pod winą ut supra – arendarze, urzędnicy, wójtowie, sołtysi i insi słudzy obojga stanu będący. Co jeśliby ktoś miał nad tę intercyzę brać, obiecuję z nim sprawiedliwość stateczną uczynić i onego peremptorie stawić, ilekroć by tę intercyzę naruszał którykolwiek z wyżej pomienionych osób. Dan w Potoku 21 sierpnia Roku Pańskiego 1594.
SIÓDMY: Rafał Sieniawski z Sieniawy, wyznaję tym to moim pismem, że przychylając się do wolności od tych ceł grobelnych, mostowych, łaskawie od świętej pamięci królów polskich miastu Lwowu nadanych, chcę i obiecuję wierność mieszczanom lwowskim: myta żadnego, ani cła, ani mostowego, ani grobelnego w dobrach Bursztynie w mej części od wołów i od wszelakich inszych towarów, żadnych nie wyjmując, bądź przez arendarzy, bądź przez tych, którzy by ode mnie imienie tamto trzymali, nie brać, ani wyciągać, ani też dopuszczać brać i wyciągać. Wszakże jeśliby kupiec który lwowski, idąc przez przerzeczone imienie me z wołami, a potrzebował paszy, ma mnie oznajmić albo urzędnikowi memu, albo poddanemu, i stargować onę paszę i zapłacić ją. A żem niebyli niektórzy mieszczanie lwowscy o myto pozwali na Trybunał, które z nich pobrano bez wiadomości mojej, tedy ja to wszystko, co z nich pobrano, obiecuję im wrócić. I ta intercyza [...] i obwieszcza się na blisko przyszłe Roki Halickie ziemskie, to jest we czwartek w dzień Wniebowzięcia Panny Marii – jako Stanisławowi Wilczkowi (co od niego wzięto: od trzech beczek wyziny po złotemu od każdej, od dwu mas wyziny po [...] od każdej, od pięciu beczek wina wołoskiego od każdej beczki po groszy dziewięć, czyni groszy pięćdziesiąt; od ćwierci koszów rzemieni po pięciu groszy, czyni groszy pięćdziesiąt). Także też sławetnemu Janowi Andrzejowi Samborowi, rajcy lwowskiemu, [...] ma na pomieniony czas dwadzieścia złotych zapłacić. Wszakże z takim dokładem i z taką kondycją, iż jeśli to wszystko na mnie samego, co się wyżej pomieniło, tedy ja sam muszę to też mam wrócić. A jeśli na mnie połowica tylko, a na Jejmość Pannę Kamieniecką druga połowica, tedy nie będę winien wracać jedno połowicę, a panowie lwowianie o połowicę niech sobie tego patrzą, co od Jejmość Panny Kamienieckiej brał. To wszystko upewniam niniejszą intercyzą i wypełnić obiecuję. A dla lepszej pewności pieczęć swą przycisnąłem i ręką własną podpisałem się. Dan w Lublinie w sobotę po Wniebowstąpieniu Pańskim Roku Pańskiego tysiącznego pięćsetnego osiemdziesiątego piątego. Rafał Sieniawski ręką własną.
My przeto, przychylając się do prośby rzeczonego, powyżej spisane listy powagą naszą aprobujemy i potwierdzamy, oraz aprobujemy i potwierdzamy niniejszym, o ile nie sprzeciwiają się prawu pospolitemu. Na czego wiarę i świadectwo niniejsze ręką naszą podpisaliśmy i pieczęcią Królestwa naszego umocnić nakazaliśmy. Dan w Warszawie na zjeździe walnym Królestwa, w piątek przed najbliższą niedzielą Judica, Roku Pańskiego tysiąc pięćset dziewięćdziesiątego, panowania zaś naszego roku trzeciego.
Zygmunt, król
[Podpis sekretarza/kanclerza:] P. Szczebriw [? / P. Tylicki m.p. / P. Szczerbicz?]
[Pieczęć:] [Na wstędze jedwabnej czerwono-żółto-błękitnej pieczęć koronna mniejsza/sygetowa w misce woskowej z czerwonym woskiem z herbem Rzeczypospolitej]
[Na odwrocie:]
Ugody między szlachtą a mieszczanami lwowskimi o niewymuszanie ceł na drodze pokuckiej, zatwierdzone przez króla Zygmunta III. 1590.
Fasc: 281. Anno Ser. 64. Nro 64.
Arca tit. 70.
od roku 1582
SIGISMVNDVS
[S]igismundus Tertius Dei gratia Rex Poloniae, Magnus Dux Lithuaniae, Russiae, Prussiae, Masoviae, Samogitiae, Livoniaeque etc. nec non Regni Sueciae proximus haeres et futurus Rex etc. Significamus praesentibus literis nostris quorum interest universis et singulis. Oblatas nobis esse nomine et causa honorabilis et famatorum Consulum et Civium Civitatis Leopoldiensis per spectabilem et famatum Stanislaum Scholcz eorum collegam septem ad verbum scriptas in frascriptas papyraceas certos contractus de exigendis theloneis in fundis quorumdam Nobilium inter eosdem Nobiles personas et Cives Leopoldienses in se continentes, sanas, salvas, omnique suspicione carentes, sigillis eorundem Nobilium et manuum subscriptionem munitas. Supplicatumque nobis est per eundem Stanislaum Scholcz plene et confirmare et approbare, atque propter casus fortuitos, et ne eas frequens usus tam facile consumeret, in membranam solidiorem describi mandare dignaremur. I. PRIMARIVM quidem talis erat: Barthłomiey Korithko ze Zwinigroda pisarz ziemski lwowski, wyznawam przez the recognitia moie, żem vczynił postanowienie pewne y vgodę z Ich M[iło]sciami Pany Raycży Miasta Lwowa, kthorszy mie byli pozwali na Trybunal do Lublina pro extorsione thelonei od wołow, gdyz ie mieszczanie lwowsczi albo kupcży pędzą przez grunth wodnicki dzierżawy moiey, kthorégo a lytthaiosta tam nie mam, ani go biorę, iedno spasne. Thedy takiem z niemi postanowił, że oni na then pozew na Trybunale roku przeszłego mie cze patrzacz nie chą, i gotez bracz nigdy nie chcą, iedno spasne. A tho thym sposobem, że gdy kthory z mieszczanina albo kupiecz lwowski bendzie pendził woły przez then grunth moy wodnicki, a tham wołow pascz nie bendzie, thedy od niego nicz bracz za spasne nie mam. Ale szczerze li ma paszc, ma sobie paszą v tego komu ia tho poruczę naniąć y zapłacić iako zmowi albo postanowi. A nad tho iesli mnie albo poddanemu memu iako szkodę idąc przez then grunth moy goszcinem zwykle szerokim w la[sach] albo w zbożu wolni vcznią, thedy ia bendzie powinien słusznie nagrodzicz. Na czo ych M[iło]sc Panowie Raycze pozwolili. Iam też ich a lén thakowa recognitia na sie dał, pieczeczią swą zapieczethowawszy y własną ręką podpisawszy. Działo się tho we Lwowie na Roczech Ziemskich Lwowskich w pierw[sz]y czwartek po Swięthim Woyciechu r[oku] Sądzonych Roku od narodzenia Pańskiego Tysiącz Pięczseth Osmiesiąthowthégo [!], iak q[ui] s[upra] m[anu] p[ro]p[ri]a. SECYNDARVM talis: Ja Kasper Wasiczinski woyski lwowski, wyznawam thym moiem pisaniem, iż za pewnem kontrahtem z Ich M[iło]sciami Pany Mieszczany Lwowskiemi vczynionym z stronÿ pozwu, kthorszy mię pozwali o mÿthe na Trybunal przeszłÿ. A iż mi tho odczekali roku thego na Trybunale thentowac, ij owszem gow translaps puscić. Obiecuię tho dobrÿm słowem swoiem, od żadne[go] mieszczanina lwowskie[go] spasnego na gruncie swojim w Lubszy gdyz poydzie z wołÿ, a kąd kolwiek nie bracz, oprocz gdzie bÿ miał sam spasnenaiącz na dzien albo na kilka. A dla lepszÿey wierÿ pieczęć swą przykłada[m]. Dan we Lwowie w dzien nalesienia krzyża swiętég[o] d[o]m[i]ni D. L. Lxxxx. II. TERTIARVM: Andrzej Zborowski ze Zborowa Marszałek Nadwornÿ Koronnÿ Starosta Radomski, wyznawam them thomoiem pisaniem, że przichilaiąc się do wolnosci od ztych Cel grobelnich, mostowich, łaskawie od swięthey pamięczi krolow polskich ludziom prawo mieyskie lwowskie maiącym nadanÿch, chcę y obiecuię wierzącz nich mÿtha żadne[go] ani Cel, ani mostowÿch, ani Grobelnuch w dobrach cziesibiesiech, od wszelakich towarow żadnÿch niewyymuiąc, bądź przez Arendarze, bądź przez the, kthorszÿ bÿ w sumie imienie przerzeczone trzymali, nie bracz, ani wyciągacz, ani tesz dopuszczacz bracz y wyciągać, tylko tho mÿtho, ktore przodkom mÿm dzierzawczom przerzeczonych dobr Czesibies, tho iest od wozu, ij konia w wozie idącego po kwarthniku thakże tesz od koni wolno idących po kwarthniku od swiętÿej pamięczi Sigmunta pierwszé krola Polskie[go] iest nadane ij pozwolone. A dla lepszéÿ pewnosci pieczecz swą przitisnałem ij ręką swą własną podpisałem się. Datum w Haliczu w dzien Swięté Wawrzincza Lewitÿ ij Męczennika, Roku od Narodzenia Pańskie[go] Tysiączne Pięćsetne Osmzdziesiąthe Trzecie. Andrzey Zborowski ręka własna. QVARTARYM: Mikołay i Jan Sbozny Buczaccy dobr Buczacza nierozdzielni dziedzicowie, wyznawamÿ thÿm thowaszym pisaniem, że przichilaiąc sie dowołnosci od mith, Cel, Mostowych, Grobelnuch mieszczanom lwowskim łaskawie od swietłey pamięczi krolow polskich nadanich, chczemÿ iem tesz wolnosci y ymunitates y obiecaniemÿ ij jntreicza theraznieyszą opisaną się wnasz[ym] imieniu ij dziedzicztwie nawszitkich mieszczach zachowacz, ij niczsnich niebracz, ani wyzciągać, ktorzij by mieyskie prawo Lwowskie mieli, iedno podług ordinacieÿ z stronÿ mÿtha, Cel, Grobelne, Mosto[we] na seymie Piotrkowskim od swietey pamieczi Sigmunta pierwszé krola Polskie[go] in Anno 1521 vczynioneÿ. A iż Arendator naszij d Chaimicz z Buczacza przeciwwiadomosci o wolnosciach przerzeczonych mieszczan lwowskich brał od nich mÿthe nad ordinacią przerzeczoną, thÿdÿ my thą jntercisa naszą ij dobrÿm słowem obiecuiemÿ, że mÿ tho wszithko, czoczmÿ na Trybunal byli pozwani, od sławnégo Stanisława Szolcza Mieszczanina ij kupcza Lwowskie[go] iemu bądź przez zÿda, bądź przez nas samich, w them czasie do S. Michala wrocimÿ zupełnie. Obiecuiącz przÿthem na wieczne czasÿ, w cawszitkich dobrach naszych nic niewÿciągać, ani bracz od wszelkich mieszczan lwowskich, iedno iako iusz staradawna podług ordinacieÿ przerzeczoneÿ, tho iest od wozu, bądź wełnÿ, bądź konmi bendzie wienonÿ pulgrosza, od każde wolu ij konia wolno idącé ieden kwarthnik, maiącz wolną paszą przez dzień ieden płaczili. A dla lepszÿey pewnosci rękami naszemi własnemi podpisalismy się, ij pieczęczmy nasze przitiscnełi. Datum in Halicz na Roczech Ziemskich Halickich, w dzien swiethe[go] Wawrzincza Lewitÿ ij męczennika, Roku od narodzenia Pańskie[go] r[oku] włas. Jan zbozny Buczacki s swÿm r[ęką] wł[asną]. QVINTARYM: Stanisław stadniczki ze Zmigroda Castellan Sądéczki, wyznawam przez the recognitią swoię, żem vczinił postanowienie pewné ij vgodę z Jeh M[iło]sciami Pany Raycży miasta Lwowa, kthorszy mię byli pozwalina Trybunal do Lublina pro extorsione thelonei od wołow gdy ie a lieszczanie Lwowsczy (bo kupscÿ) pędzą przez grunth a howiczki dzierżawÿ moieÿ, kthorégo mÿtha, isz ia tham niemam, ani go biorę, iedno spasne, thedÿ takem z niemi postanowił, że oni nathen pozew na Trybunale roku przeszłego w niem mie patrzac nie maia. A ia tesz iussexy nunc na potymj iałiem nie bierul mÿtha żadne[go], thakie tegoż bracz nigdÿ nie chcę, iedno spasne. A tho them sposobem, że gdy ktoryj mieszczanin albo kupiecz lwowski będzie pędził wołÿ przez then grunth mey Bahowiczki, a tham wołow pasc nie będzie, thedÿ od niego nicz brac za spasne nie mam. Ale zechczeli wołÿ pasc ma sobie paszą v the[go] komu ia tho poruczę naniąć ij zapłacic, iako zmowi ij postanowi. A nad tho iesli mnie albo poddanemumemu, iako szkodę idąc przez then grunth moj goszcinczem zwyklie szerokim, w łakach albo w zbożu wolni vczynią, thedÿ ia będzie powinien słusznie nagrodzicz. Na czo jch M[iło]s Panowie Raycÿ pozwolili. [a w to] z Ich M[iło]sc ta thakowa recognicia na sie dał, pieczecią swą zapieczethowawszy ij własną ręką podpisawszy. Działo się tho we Lwowie w piąthck post Dnicam Misericordia Roku od Narodzenia Pańskie Tysiączné Pięćsetné Osmzdziesiąthego Czwarté[go]. Stanisław stadniczki Castellan Sądéczki, ręką swą. SEXTARVM: Jan Potoczki Rotmistrz krola Jego M[iło]scÿ, czyniąc dosÿcz postanowieniu przez sługę mego szlachetne[go] Jaczniecia Gozimierskieg[o] z Pany Lwowiany o koło cła y Actieji, kthóra na Trybunale odprawowala się. Tha jntercisa vpewniam ij obiecuię ij od Panow Lwowian cła żadnë nie bracz ij rozkazałem abÿ nie brano od thÿch czasow, jako nie brałem, ij komu tha jntercisa bendzie okazana, żaden na jmieniu moiém cła nie brał pod winą ut supra. A rendarze, vrzedniczÿ, voythowie, szołtÿsi y jnszÿ słudzy oboyga stanu bendące. Coo iesli bÿ kthos miał nad the jntercise bracz, obiecuię z nim sprawiedliwosc stateczną vcznicz ij onego peremptorie stawicz, toties quoties by the jntercise violował, kthoryjzkolwiek z wyzszÿch pomienionich osob. Dan w Potoku 21 Augusti A. D. L. LxxxxIIII. SEPTIMARVM: Raphael Sieniawski z Sieniawy, wyznawam them tho mojem pisaniem, że przÿchilajac sie dowołnosci od ztych Cel grobelnich, mostowÿch, łaskawie od swiętej pamięci Krolow Polskich miasthu Lwowu nadanÿch, chcę ij obiecuię wierszÿ z Mieszczan Lwowskich mÿtha żadné, ani cła, ani mosthowe, ani grobelne w dobrach Bursztinie w méj częsci od wolen y od wszelakich inszych thowarow, zadnich niewÿjmuiącz, bądź przez Arendarze bądź przez the, kthorszÿbÿ odemnie imienie thamtho trzymali, nie bracz, ani wyjęciągać, ani tesz dopuszczac bracz ij wyciągać. Wszaktże ieslibÿ kupiecz ktorÿj Lwowski idąc przez przerzeczone imienie mé Zwolÿ a potrzebował paszÿ, ma mie oznaimić albo vrzednikowi memu, albo poddanemu ij stargować one paszą ij zapłacić ią. A żem nie byli niektorszy Mieszczanie Lwowscy o mÿtho pozwali na Tribunał, kthoré znich pobrano bez wiadomosci moiéj, thedÿ ia tho wszÿstko czo znich pobrano, obiecuię me wrocic. Y tha jntercisa [...] y obwieszcza się na blisko przyszłe Roki Halickie ziemskie tho iest we czwarthek w dzien Wniebowziecia Panny Mariej, iako Stanisławowi Wilczkowi (50 od niego wziełhe, od trzech beczek wyziny pozłothenu, od kazdej, od dwu mas wyziny pod[...]stoteh, od kazdej, od piąć beczek wina Wołoskie, od kandej beczki pogrossy dziewięć, czyni groszy pieczdziesiąt; od dzwierci koszow Rzemniow po piaci groszy, czyni groszy pięćdziesiąth. Także tesz sławethnemu Janu Andrzeiowi Samborowi Raycży Lwowskiemu, aże lethora wnethe zamiewiadźscia ma na omienioni czas albc zamir dwadzieścia złotich zapłacić wszaktże z takim dokladem y z thaką conditią, iysz iesli tho wszÿstko na mie samego czo się wyszey omieniło, thedÿ ia sam muszi tho tesz mam wrocić. A iesli na mie połowice, tilko a na Jey M[iść] Panne Kamieniecką druga połowice, tedy nic bedę powinien wraczać jedno połowicze, a Janowie Lwowianie opołowicze niech sobie thego patrzą czo od jey M[iść] Panni Kamienieckiey brał to owszithko vpewniam niniejsza intercisa y wÿpełnic obiecuję. A dla lepszej pewnosci pieczęć swą przycisnałem y ręka własną podpisałem się. Dan w Lublinie w Sobothę po Pasem wstąpieniu Roku Pańskie Tysiączne Pięćsetne Osmzdziesiąt Piąte. Raphael Sieniawski r[ęką] w[łasną].
Nos itaque supplicationi praedicti annuentes, praescriptas literas autoritate nostra approbamus et confirmamus, approbamusque et confirmamus per praesentes, quatenus iuri communi non contraveniunt. In cuius rei fidem et testimonium praesentes manu nostra subscripsimus, Sigilloque Regni nostri communiri mandavimus. Datum Varsoviae in conventione Regni generali, feria Sexta ante dominicam Judica proxima Anno Domini Millesimo Quingentesimo Nonagesimo, Regni vero nostri Anno Tertio.
Sigismundus Rex
[Podpis sekretarza/kanclerza:] P. Szczebriw [? / P. Tylicki m.p. / P. Szczerbicz?]
[Pieczęć:] [Na wstędze jedwabnej czerwono-żółto-błękitnej pieczęć koronna mniejsza/sygetowa w misce woskowej z czerwonym woskiem z herbem Rzeczypospolitej]
[Verso:]
Arbitramenta inter Nobilitatem et Cives Leopolienes de theloneis per iter Pokucense non extorquendis per Sigis[mun]d[um] III Regem approbata. 1590.
Fasc: 281. Anno Ser. 64. Nro 64.
Arca tit. 70.
ab anno 1582
Dokument pergaminowy w bardzo dobrym stanie zachowania, z szerokim marginesem górnym i ozdobnym majuskułowym incipitem z imieniem króla SIGISMVNDVS oraz bogatym florystycznym inicjałem 'S'. Pieczęć koronna woskowa w woskowej misce zawieszona na plecionym, trójkolorowym sznurze jedwabnym. Dokument zawiera transumpt 7 ugód / skryptów obligacyjnych (w języku polskim) z lat 1580-1585 pomiędzy przedstawicielami szlachty a miastem Lwowem w sprawach pobierania ceł, myt i opłat spasnych przy drodze pokuckiej.
Zgłoś błąd transkrypcji
Podaj fragment i proponowaną poprawkę. Zgłoszenie dotyczy tego pisma.










