Przekład / tekst współczesny
[S. 2]
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Szlachetni Moi Wielce Mości Panowie i Szczególni Dobrodzieje.
Jako Jan w więzach, uwikłany w węzeł różnych trudności, ze wszech stron uciśniony i niemal przygnieciony, z wielkim poczuciem bólu, nie mogąc sam osobiście się stawić, zastępczy przez niniejsze pismo, i to żałosny, zasyłam głos, uciekając się do schronienia łaskawych serc Szlachetnie Urodzonych Panów i Dobrodziejów moich: Podajcie prawicę upadłemu, pośpieszcie na ratunek ginącemu. A chociaż zdałem się utracić dla siebie zaufanie przez moje nierozważnie uczynione oddalenie się i wyprawę w obce strony, nie miałem przecież takiego zamysłu, abym niesplamionemu honorowi Szlachetnego Magistratu – który nie tylko pod polskim niebem, ale i dla obcych narodów jest jaśniejszy od słońca – miał przynieść plamę; stało się to jedynie dlatego, abym mógł znaleźć w tak ciężkim położeniu ratunek i stosowne wsparcie dla siebie. Jakoż pokładam nadzieję w Tym, od Którego, przez Którego i w Którym jest wszystko, Który podnosi złamanych na duchu, Który ubogich ubogaca, że i mnie w dalszych moich losach nie ukaże ręki skróconej. I chociaż przeciwny los na pewien czas mnie zaślepił, mam jednak nadzieję na pociechę z wysoka, mam nadzieję na światłość po ciemnościach. Teraz tylko szczególnie do litościwych serc moich Dobrodziejów kołacząc, uciekam się, suplikując pokornie, abyście wedle Waszej zręczności raczyli podać pomocną dłoń oraz wielkim rozsądkiem i radą wspomóc, abym mógł przy Ich łaskawym przewodnictwie bezpiecznie powrócić do dawnego
[Dopisek ołówkiem u dołu:] Jan Frydel archiscapinus.
[S. 3]
dawnego stanu i pełnić dawne obowiązki, a także wskazać sposób, jak i w jaki sposób mam sobie w dalszych sprawach postąpić. Będzie stąd wiekopomny zaszczyt moich Wielce Mości Panów i Szczególnych Dobrodziejów. Ja zaś na zawdzięczenie świadczonych faworów i pożądanych względów całe dalsze życie i wszelkie zabiegi moje na usługi poświęcić zechcę, i z serca pragnę oraz deklaruję, pisząc się:
Szlachetnych Moich Wielce Mości Panów Dobrodziejów
Najniższym sługą
Jan Frydel własną ręką
[S. 4, adres:]
Jaśnie Wielmożnemu i Szlachetnemu Panu Ziękiewiczowi, doktorowi obojga praw, najgodniejszemu prezydentowi metropolitalnego miasta Jego Królewskiej Mości Lwowa,
Szlachetnym i Wielmożnym Panom wójtom, rajcom, najgodniejszym swych tytułów, oraz całemu Szlachetnemu Magistratowi tejże metropolii, Panom Patronom i Dobrodziejom szczególnym.
We Lwowie
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
[S. 2]
L. I. Ch. A.
Szlachetni Moi wielce M[o]śći Panowie y osobliwi Dobrodzieie.
Jako Joannes in vinculis, rożnych trudnośći uwikłany nodô, undiq[ue] pressus, y prawie oppressus, cum magno sensu doloris, [ponie?]-mogąc sam personalr [personaliter] comparere, vicariam, per praesentes, eamq[ue] lamentabilem zasyłam vocem, ad asylum Serc łaskawych, Szlachetnie Urodzonych Panow y Dobrodziejow moich recurrendo: Date dextram lapso, succurrite cadenti. A lubo zdałem się utracić dla siebie kredyt, przez moię inconsultè uczynioną alienacyą, y ad exteras partes exkursyą; nie byłem przecież takowey imprezy, abym intaminato honori Szlachetnemu Magistratowi: ktory nie tylko Coelo Polono, ale exteris Nationibus, Clarior Sole: maculam adderem; iedynie stało się, żabym mogł być wynalazł in tanto casu succursum, et opportunum Subsidium dla siebie. Jakoż pokładam w Tym nadzieię, à Quo, per Quem, in Quo sunt omnia, Qui erigit elisos, Qui pauperes ditat, że y mnie w dalszych sukcesach moich abbreviatam nie pokaże manum: I lubo mi sors adversa na czas zaślepiła, spero iednak solatium ex alto, spero post tenebras lucem. Teraz tylko szczegulnie do serc lutościwych moich Dobrodziejow kołacąc recurro, Supplikuiąc pokornie, abyście pro Vestra dexteritate raczyli auxiliatricem podać manum, oraz magno judicio et consilio juvare, abym mogł przy łaskawey Ich manudukcyi secure redire ad
priorem
[Dopisek ołówkiem u dołu:] Jan Frydel archiscapinus.
[S. 3]
priorem statum, primasq[ue] tractare, także podać modum qualiter et quomodo mam sobie in ulterioribus postąpić: Będzie ztąd wiekopomny zaszczyt moich wielce M[o]ść[i] P[anó]w y osobliwych Dobrodziejow. Ja zaś na zawdzięczanie świadczonych faworow, y pożądanych respektow całe dalsze życie, y wszelkie zabiegi moie na usługi konsekrować zechcę, y cordicitus pragnę y deklaruię pisząc się:
Szlachetnych Moich wielce M[o]ść[i] P[anó]w Dobrodziejow
Nayniższym sługą
Joannes Fridel m[anu] p[ro]p[ria]
[S. 4, adres:]
Perillustri Generoso D[omi]no Ziękiewicz U[trius]q[ue] J[uris] D[octori], Metropolitanae S[uae] R[egiae] M[ajes]tis Civitatis Leopolien[sis] Praesidenti dignissimo.
Nobilibus Generosis D[ominis] D[uobus]. Proconsulibus Consulibus, suis titulis dignissimis, totiq[ue] Nobili Magistratui ejusdem Metrop[oleos] D[omi]nis Patronis ac Benefactoribus singularibus.
Leopoli
Uwagi do odczytu
List bez daty dziennej i rocznej w tekście; data roczna 1766 pochodzi z karty inwentarzowej (s. 1). Na dole strony 2 znajduje się późniejszy dopisek ołówkiem ręką archiwisty: 'Jan Frydel archiscapinus.' (były ławnik). Adresat Ziękiewicz to zapewne Antoni Ziękiewicz, prezydent Lwowa w latach 60. XVIII w.
