132/1/1210 · 1210-001
Prośba rzemieślników do arcybiskupa Jana Skarbka o ułaskawienie nawróconego zabójcy
Francois Goldenberg i Christian Böhm wnoszą prośbę do arcybiskupa lwowskiego Jana Skarbka o ocalenie od kary śmierci czeladnika rzemieślniczego, który w afekcie dokonał niezamierzonego zabójstwa szpadą. Wstawiennicy apelują o pasterskie miłosierdzie i powstrzymanie wyroku sędziów, wskazując, że oskarżony porzucił luteranizm na rzecz katolicyzmu i szuka ocalenia w wierze.
Opracowanie z pomocą AI. Odczyty należy sprawdzać z oryginałem.
[S. 2]
Jasno Oświecony Najprzewielebniejszy Miłościwy Panie Dobrodzieju!
Chociaż nie uważamy się za godnych stanąć przed obliczem Jasno Oświeconego Najprzewielebniejszego Dobrodzieja, to jednak wrodzona łaskawość Jasno Oświeconego Dobrodzieja dodaje nam śmiałości, abyśmy u ołtarza Jego łaskawości nędzny stan więźnia skazanego na śmierć jako pokorni suplikanci złożyli. Do kogoż bowiem, jeśli nie do swego Arcypasterza, ma się udać owieczka, błądząca niegdyś po luterańskich zaroślach, a teraz ku wolności synów Bożych na niwy świętej wiary katolickiej wprowadzona? Tu, u stóp pasterskich, szuka obrony przed śmiercią doczesną ta, która przy Jego stolicy znalazła życie wieczne w prawdziwej wierze. Prawdą jest, że krew woła o pomstę, ale w miejsce starotestamentowych miast ucieczki daleko lepiej zaradzić zdoła wiara święta, przy której i ten winny zabójstwa dzięki opiece Jasno Oświeconego Dobrodzieja może znaleźć azyl. Mają ten przywilej kościoły święte, że zachowują życie największym zbrodniarzom uciekającym się do nich; tym bardziej wiara święta, która jest fundamentem kościołów chrześcijańskich, powinna mieć tę prerogatywę, aby ten nieszczęśliwy człowiek – ze szczerej chęci uciekający się do niej i stałość w niej aż do śmierci przysięgą potwierdzający – był od śmierci wolny. A ponadto, czyż wrodzonej łaskawości Jasno Oświeconego Dobrodzieja nie wzruszy los tego nieszczęśliwego człowieka, który wędrując po kraju niemieckim i jego rubieżach wedle zwyczaju czeladzi rzemieślniczej, zdał się przybyć do Polski tylko po to, by zabawiwszy w niej ledwie trzy tygodnie, znaleźć śmierć? Tego występku nie sprawiła żadna jego złość, bo wszyscy dają o nim dobre świadectwo, że był człowiekiem
[S. 3]
spokojnym; nieszczęśliwe zamroczenie umysłu w owej chwili, jak również powód dany przez nieboszczyka, wprawiły go w tak nagłe zdarzenie, że ani sam zabójca, ani obecni godni ludzie nie wiedzą, w jaki sposób doszło do tego zabójstwa: ujrzeli tylko w mgnieniu oka, że nieboszczyk został przebity szpadą. Ten tedy występek, popełniony wbrew wszelkiej intencji, wraz z samym sprawcą ślemy do stóp Jasno Oświeconego Dobrodzieja, pokornie suplikując, abyś jako Dobry Pasterz tej owieczce, już niemal na śmierć przeznaczonej, raczył podać rękę i opiekę oraz pasterską powagą powstrzymał surową rękę sędziów. Użyczysz powtórnego życia, Jasno Oświecony Dobrodzieju, temu, który ze strachu i wyczekiwania niemal codziennie umiera, lecz dotychczas żyje jedynie nadzieją, że poświęci swoje życie nieustannej pamięci o swoim Wybawcy. O tę łaskę suplikujemy, ścieląc się pod stopy Pańskie
Jasno Oświeconego Najprzewielebniejszego
Dobrodzieja
najuniżeńsi i najniegodniejsi słudzy
Francois Goldenberg
Christian Böhm
We Lwowie,
w kwietniu roku 1723.
[S. 2]
Iasnie Oswiecony Nayprzewielebnieyszy M[iłościwy] P[an]ie Dobrodzieiu.
Lubo nie znamy się być godnemi, stangć in conspectu Iasnie Oswieconego
Nayprzewielebnieyszego Dobrodzieia, iednak dodaie smiałości wrodzona
Iasnie Oswieconego Dobrodzieia łaskawosć, abyśmy ad Aram Clementiae
Iego, miserabilem statum więznia siedzącego na gardło pokorni Suppli=
kanci złożyli. Do kogoż bowiem, ieżeli nie do Arcypasterza swego
błędna kiedyś po Luterskich zaroslach, teraz in libertatem Filiorum Dei
na Pola Wiary Swiętey Katolickiey naprowadzona uda się Owieczka. Tu
przy Nogach Pasterskich obrony szuka od smierci doczesney, ktora przy
Iego Stolicy zycie wieczne w prawdziwey wierze znalazła. Prawda że
Sanguis vindictam clamat, ale za starozakonne Civitates Refugii, dale=
ko lepiey w stanie Wiara Swięta, przy ktorey y ten homicidii reus za pro=
tekcyą Iasnie Oswieconego Dobrodzieia znaleść może asylum. Maią
ten Przywilei Koscioły Swięte, że zycie naywiększym zbrodniom do nich ucie=
kaiącym zachowuią, tym bardziey Wiara Swięta ktora fundamentem iest
Kosciołow Chrzescianskich miałaby mieć tę prerogatywę, aby ten nieszczę=
sliwy człowiek, z szczerey chęci udawaiący się do niey, y statecznosc w
niey aż do smierci iuramento potwierdzaiący, od smierci był wolny. A do tego
czyliż, wrodzoney Iasnie Oswieconego Dobrodzieia łaskawosci, kondycya tego
nieszczęsliwego człowieka, nie wzruszy kiedy on wędruiąc po Niemieckim Kraiu y brzegach
według zwyczaiu Czeladzi Rzemieslniczey, na to by się zdał do Polski przysć
aby w niey tylko trzy niedziele zabawiwszy, smierć znalazł. Niesprawiła
ten excess żadna złosć iego, bo mu wszyscy dobre słowo daią że był człowiek
[S. 3]
spokoyny; nieszczęsliwe zagnanie głowy na ten czas, tudziesz okazya od nieboszczyka
dana w tak prętki wprawiła go przypadek, że ani sam Zaboyca, ani przytomni godni
ludzie nie wiedzą iakim sposobem stało się to zaboystwo: to tylko w momencie obaczyli
że nieboszczyk szpadą przebity. Ten tedy przeciwko wszelkiey intencyi popełnio=
ny excess, y samego delinquenta scielemy do stop Iasnie Oswieconego Dobrodzieia
supplikuiąc pokornie, abyś iako Dobry Pasterz, tę Owieczkę iuż prawie smierci na=
rzezoną rękę y protekcyą podać raczył, y Pasterską powagą severam Iudi=
cum manum pohamował. Uzyczysz powtornego zycia Iasnie Oswiecony Do=
brodzieiu, temu ktory prae timore et expectatione codzies prawie umiera: iednak
dotychczas tym tylko zyie, że ma nadzieię zycie swoie konsekrować nieustannéy
pamięci Wybawcy swego. O tę łaskę supplikuiemy scieląc się pod Pan=
skie stopy
Iasnie Oswieconego Nayprzewielebnieyszego
Dobrodzieia
nayuniżensi y nayniegodnieysi słudzy
Francois Goldenberg
Christian Böhm
We Lwowie.
Aprilis. A[nn]o: 1723.
Pismo z prośbą o wstawiennictwo i ułaskawienie skazanego na śmierć czeladnika rzemieślniczego z Niemiec, który nawrócił się z luteranizmu na katolicyzm, a zabójstwa dokonał w afekcie / nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności szpadą. Adresatem był arcybiskup lwowski (w 1723 r. Jan Skarbek). Podpis drugiego autora w alfabecie neogotyckim: Christian Böhm (w inwentarzu zruszczone/spolszczone jako Бем / Bem). Brak dokładnego dnia miesiąca (tylko „Aprilis”).
Zgłoś błąd transkrypcji
Podaj fragment i proponowaną poprawkę. Zgłoszenie dotyczy tego pisma.
Skan oryginału
Jeśli podgląd się nie wyświetla lub jest za mały na telefonie, otwórz PDF bezpośrednio.
