Przekład / tekst współczesny
Jaśnie Wielmożny Panie, nasz wielce łaskawy Panie i Dobrodzieju!
Lwowianie wyrządzają nam wielkie krzywdy i nakładają na nas uciążliwe ciężary. Nie licząc się z Waszą Miłością, naszym Panem i Dobrodziejem, mają zwyczaj zatrzymywać na drogach towary kupców będących mieszczanami Brodów i pobierać od nich myto. Kupcy ci pozostają przy nas jako wierni poddani Waszej Miłości i zobowiązali się przed panem Golińskim [?] oraz panem Gadomskim do posiadania stałych nieruchomości.
W szczególności wysłano do Toporowa kilkudziesięciu uzbrojonych ludzi i zatrzymano tam woły prowadzone przez kupców. Nie wypuszczono ich, dopóki nie pobrano tysiąca trzystu złotych. Wie o tym pan sędzia ziemski podolski. Teraz znowu we Lwowie zatrzymano niektórym kupcom towary i pobrano od nich trzysta złotych.
Informują nas o tym ci właśnie kupcy, nasi sąsiedzi, których to spotkało. Proszą, abyśmy napisali do Waszej Miłości. Skoro takie bezprawie dzieje się wbrew przywilejom, wolnościom i uprawnieniom nadanym nam przez zmarłych królów i przez Waszą Miłość, przedstawiamy nasze cierpienia i pokornie prosimy, abyś zganił lwowian za te nadużycia i nakazał im zaprzestać tego zdzierstwa.
My wszyscy razem winniśmy prosić Boga o dobre zdrowie i szczęśliwe, długie panowanie Waszej Miłości. Oddajemy się Twojej łaskawej opiece z naszym poddaństwem.
Brody, 6 sierpnia 1651 roku.
Najniżsi słudzy Waszej Miłości: burmistrz i rajcy miasta Brodów.
Adres: do Jaśnie Wielmożnego Pana Chorążego Koronnego, naszego wielce łaskawego Pana i Dobrodzieja.
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
Jasnie Wielmożny Mciwy Panie, Panie a Panie i Dobrodzieiu nasz wielce Miłościwy.
Wielkie krzywdy i uciążania czynią nam Panowie Lwowianie, albowiem nic nie oglądając się na WMci Pana i Dobrodzieia naszego, kupcow mieszczan Brodzkich (ktorzy zostaiąc przy nas wiernemi poddanemi WMci obligowali i zapisali się przed Panem Golińskim [?] i przed Panem Gadomskim mieć osiadłe possessie) zwykli po gościncach zabierać towary i myta z nich zbierać; osobliwie także kilkadziesiąt osob armato nasławszy do Toporowa, tam pędzącym woły zatrzymali byli, i tak długo nie wypuszczali, aż trzynaście set złotych wzięli, wiadomo to iest Jego Mości Panu Sędziemu Ziemskiemu Podolskiemu. Teraz znowu we Lwowie towary niektorym także zatrzymali a od nich trzysta złotych wzięli, o czym nam oznaymuią ciż kupcy sąsiedzi naszy, nad ktoremi to się działo, żądaiąc po nas, abyśmy pisali do WMci naszego Mciwego Pana i Dobrodzieia, widząc my tedy takowy gwałt przeciwko przywileiom, wolności i zasług od Świętey pamięci Krolow i od WMci Pana naszego Miłościwego nam nadanym, co cierpiemy, referuiemy WMci pokornie prosząc raczyć tę wywrotność Lwowianom zganić, aby poprzestali tey szarpaniny. A my społem wszyscy Pana Boga za dobre zdrowie i szczęśliwe na długie lata panowanie WMci naszego Miłościwego Pana i Dobrodzieia prosić powinni, ktorego miłościwey łasce z poddaństwem swoim oddaiemy się. W Brodziech die 6 Augusti 1651.
WMci Pana i Dobrodzieia naszego Miłościwego najniżsi podnożkowie, Burmistrz i Rayce Miasta Brodow.
[Adres, s. 3:] Jaśnie Wielmożnemu Panu, Jego Mości Panu Chorążemu Koronnemu, Panu i Dobrodziejowi nam wielce Miłościwemu.
Uwagi do odczytu
Tekst polski podano we współczesnej polszczyźnie. Nazwiska chorążego nie ma w adresie, dlatego go nie dopisano. Kwoty 1300 i 300 zł wynikają z rękopisu. Armato oznacza działanie zbrojne; list mówi o kilkudziesięciu osobach. Ocena poboru jako bezprawnego jest stanowiskiem magistratu Brodów; sam list nie rozstrzyga legalności opłat ani odpowiedzialności konkretnych urzędników Lwowa. Odczyt nazwiska Goliński wymaga dalszej kontroli. Wyraz odczytany jako «zasług» w klauzuli przywilejów pozostaje niepewny; w uwspółcześnieniu oddano zbiorczo sens praw i uprawnień.
Lokalizacja w skanie: 132/1/130, PDF s. 2: list; s. 3: adres.
Lokalizacja w skanie: 132/1/130, PDF s. 2: list; s. 3: adres.
