Przekład / tekst współczesny
Jaśnie Wielmożny Panie Wojewodo Wołyński, mój wielce szanowny Panie i Dobrodzieju!
Po powrocie z Gdańska 16 bieżącego miesiąca do księdza opata pelplińskiego przeczytałem z szacunkiem Pański list. Przekonałem się, że nie chce mnie Pan odsuwać od swojej łaskawości, skoro wzywa mnie i moich ludzi do Gniewa, by towarzyszyli Pańskiemu przyjacielowi.
Sam chętnie pospieszę z pomocą, zobowiązany Panu z wielu powodów. Nie mogę jednak przygotować więcej niż sześciu rajtarów, ponieważ zaraz po Wielkanocy wysłałem ich z miejsca postoju. Tych ludzi, których uda się zebrać w Pelplinie, gdzie przebywam, przyprowadzę ze sobą. Najpierw proszę o wiadomość przez specjalnego posłańca, czy będzie Pan w wyznaczonym miejscu i kiedy mam przyjechać. Oczekuję odpowiedzi.
Pan [Prus General? — osoba lub określenie niepewne] pozostanie w Gdańsku do przyszłego sejmiku. Także wojewoda płocki spodziewa się tam Pana powitać, ale zatrzyma się w Gdańsku tylko do najbliższej niedzieli. [Niepewna klauzula:] Sądzę [?], że dzierżawa Świecia [?] nie pozwoli mu prędko wyjechać [odczyt całego zdania wymaga dalszej kontroli].
Pragnąc dalej zasługiwać na Pańską łaskę, polecam się jej jako najniższy sługa, Jerzy Glasnapp, łowczy inflancki.
Pelplin, 17 maja 1696 r.
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
Jasnie Wielmozny Mci Panie Woiewodo Wołynski, mnie wielce Mci Panie y Dobrodzieju.
Gdym powrocił ze Gdanska 16 praesentis do Imci Xiędza Opata Peplinskiego, doczytałem się reverentiali oculo, w liscie WMM Pana y Dobrodzieja, że mię a plenitudine łask y niewypowiedzianych dobroci miec niechcesz za oddalonego, kiedy mnie y ludzi moich wzywasz ad assistendum Pańskiemu swemu przyiaciełowi do Gniewa. Co sam, moy iedyny Dobrodzieju, iako multis titulis obligowany zechcę do usług pospieszyć, lecz Raytarow więcey nad szesc wyszykować nie mogę, gdyż po wielkiey nocy zaraz wyprawiłem ich z Consisten[c]yey; co iednak ludzi zebrac się może w Pelpliniu, gdzie sam bawiąc, ze mną przybędą; tylko wprzod przez umyślnego pragnę byc certus bytnosci WMM Pana na mieyscu znaczonym y kiedy ziechac mam, na powrotny rozkaz Jego oczekiwam. Imc Pan Prus General [?] ten zabawi do przyszłego Seymiku we Gdansku. Tamże Imc Pan Woiewoda Płocki spodziewa się WMM Pana przywitać, lecz co tylko do niedziele przyszłey Gdansk go zatrzyma. Arenda Świecia [?], kładę [?], że Imci Pana krotko [?] nie upusci.
A ia czyniąc sobie ambition ad ulteriora merita w łasce WMM Pana y Dobrodzieja oney się oddaię, zostaiąc WMM Pana y Dobrodzieia na niższym sługą, Jerzy Glasnapp, Łow. Inflancki [dalszy skrót nieodczytany].
W Peplinie d.17 May 1696.
[Nota s.2:] Glasnapp Jerzy Łowczy Inflantski 1696.
Uwagi do odczytu
Wizualnie obejrzano wszystkie 5 stron. Jeden ciągły list na s.3–5, bez osobnego załącznika; s.2 to późniejsza nota. Czytelne sześć rajtarów oraz daty powrotu 16 i napisania 17 maja. Nie dopisano celu zgromadzenia w Gniewie ani tożsamości przyjaciela wojewody. Nazwisko i imię adresata pochodzą z okładki; tytuł wojewody wołyńskiego obecny w nagłówku. Ponowna niezależna kontrola wszystkich stron odrzuciła wcześniejszą interpretację o Szwecji i zatrzymanym królu: końcówka wygląda na Arenda Świecia [...] Imci Pana krotko nie upusci. Niepewny odczyt sugeruje dzierżawę zatrzymującą wspomnianą osobę; nie potwierdzono identyfikacji miejscowości ani dokładnego sensu tej klauzuli. Nie traktować jej jako wiadomości o monarsze. Niepewne określenie przed wzmianką o sejmiku pozostawiono nierozwiązane.
Lokalizacja w skanie: PDF s.3–5 jeden list; s.2 późniejsza nota katalogowa; s.1 okładka.
Lokalizacja w skanie: PDF s.3–5 jeden list; s.2 późniejsza nota katalogowa; s.1 okładka.
