132/1/705 · 705-001
Prymas Maciej Łubieński wstawia się za Lwowem u sędziów kapturowych powiatu lwowskiego
Prymas Maciej Łubieński, reagując na skargę rajców lwowskich, apeluje do sędziów kapturowych powiatu lwowskiego o zaniechanie nakładania wysokich kar na mieszczan lwowskich. Podkreśla, że w obliczu trwającego powstania Chmielnickiego Lwów jest kluczowym schronieniem dla szlachty, a dalszy ucisk miast ściągnie na Rzeczpospolitą kolejny gniew Boży.
Opracowanie z pomocą AI. Odczyty należy sprawdzać z oryginałem.
Wielce miłościwi panowie sędziowie kapturowi powiatu lwowskiego, moi miłościwi panowie i bracia!
Skarżą się przede mną w swym piśmie panowie rajcy miasta Lwowa, jakoby ze strony Waszych Mości, moich miłościwych panów, mieli ponosić niemałe uciążenia z uszczerbkiem dla swej jurysdykcji, wbrew prawom i dawnym zwyczajom, a mianowicie w tym, że Wasze Mości niewinnie na tamtejszych obywateli – którzy już są wyczerpani ciężarami publicznymi i popadli w ubóstwo – nakładacie wysokie kary pieniężne. Zawsze wprawdzie należy miasta bardzo chronić, gdyż Rzeczypospolitej wielce na nich zależy, lecz teraz szczególnie nie należy drażnić miast, kiedy Pan Bóg nawiedził nas tak ciężką i sromotną rebelią, a bodaj czy nie z powodu ucisku ubogich poddanych. Muszę rzec to, co myślę: w całym Królestwie miasta królewskie są bardzo obciążone i doznają niemałych krzywd, przez co obrażony Pan Bóg już okazuje nam swą pomstę. Dlatego Waszych Mości, moich miłościwych panów i braci, pilnie proszę: raczcie to miasto Lwów – które teraz w tamtych stronach stanowi schronienie dla szlachty – ochraniać i nie dawać powodu do skarg i płaczu, który może tylko ściągnąć karę Bożą na Ojczyznę. Łasce zatem Waszych Mości, moich miłościwych panów i braci, pilnie się polecam. W Warszawie, 22 czerwca 1648.
Waszych Mości, moich miłościwych panów życzliwy brat i sługa,
Maciej Łubieński, arcybiskup gnieźnieński, ręką własną.
[Adres:] Moim miłościwym panom i braciom, Ichmościom panom sędziom kapturowym powiatu lwowskiego.
[S. 2]
ad fasc: Ar: Ant: 495. 1
Mnie wielce M[iści]wi Panowie Sędziowie Kapturowi Powiatu Lwowskie[go]
Moi M[iści]wi Panowie y Bracia.
Skarząią się przede mną przez pisanie swoie Panowie Raycy Miasta Lwowa, iakoby od W[aszych] M[ości] M[o]ciow moich MM[ościwych] Panow niemałe vciązenia z vszczerbkiem iurisdictiey swoiey nad prawa y dawne zwyczaie ponosić mieli, a mianowicie w tym, ze W[asze] M[ości] M[o]ć niewinnie na tamecznych Obywatelach, ktorzy iusz publicis oneribus sunt exhausti, y do vboostwa przyszli, winy wielkie skazuiecie. Zawszeć zaprawdę trzeba Miast bardzo ochraniać, bo na nich Rz[ecz]p[ospo]litey wiele nalezy, ale teraz osobliwie non sunt irritandae ciuitates, kiedy nas Pan Bóg tak cięszką y sromotną rebellią nawiedził, a boday nie dla oppressiey vbogich poddanych. Muszę to powiedzieć co rozumiem, ze we wszytkim Krolestwie Miasta Krolewskie bardzo są vciązone y krzywdy niemałe maią, czym Pan Bóg vbrazony, iusz nam tesz vindictam swoię pokazuie. Przetosz W[aszych] M[ości] M[o]ciow moich MM[ościwych] Panow y Braci pilnie proszę, raczcie tego Miasta Lwowa, ktore teraz iest refugium Nobilitatis w tamtych kraiach, ochraniać, y nie dawać okaziey do skargiey y płaczu, ktory nie moze tylko karanie Boze na Oyczyznę zciągnąć. Łasce zatym W[aszych] M[ości] M[o]ciow moich MM[ościwych] Panow y Braci pilnie się oddaię. W Warszawie 22 Junij 1648.
W[aszych] M[ości] M[o]ciom moich MM[ościwych] Panow
L. 36
Życzliwy brat y sługa
M. Łubieński Arcyb[iskup] Gnieźnień[ski] m[anu] p[ropria]
[S. 3, adres:]
Moim M[iści]wym Panom y Braci Ich M[ościom] Panom Sędziom Kapturowym Powiatu Lwowskiego
Autograf podpisu prymasa Macieja Łubieńskiego pod tekstem spisanym przez sekretarza. Na s. 2 u góry dawna sygnatura archiwalna („ad fasc: Ar: Ant: 495. 1”), na dole liczba „L. 36”. Na s. 3 zachowany ślad po pieczęci pod papierowym opłatkiem oraz odwrócona data roczna „1648”. List powstał tuż po wybuchu powstania Chmielnickiego (nawiązanie do „sromotnej rebelii” i Lwowa jako „refugium Nobilitatis”).
Zgłoś błąd transkrypcji
Podaj fragment i proponowaną poprawkę. Zgłoszenie dotyczy tego pisma.
Skan oryginału
Jeśli podgląd się nie wyświetla lub jest za mały na telefonie, otwórz PDF bezpośrednio.
