Przekład / tekst współczesny
[S. 2]
12 września roku 1699
w Jarosławiu 1
Jaśnie Wielmożny Mości Dobrodzieju!
Posyłam dokument, że list został oddany panu Huszowi. Adamaszki świeże, modne u kupców czynszowych, u Żydów można dostać, niewiele utargowawszy z bitego talara.
[S. 3]
Dostanie także brokatele różne i półjedwabne. Są i szpalery włoskie, jeśli ich wcześniej nie wyprzedadzą. Dostanie i koni tureckich u Traków i różnych ras; prawda, że się cenią, ale nader przednich
[S. 4]
2#
koni nie słyszę, żeby było. Jutro do woli też będą, nim się sejmik skończy, bo jedni przyjechali, a drugich się spodziewają. Za tydzień, da Pan Bóg, pełną parą będzie jarmark, a dopiero po sejmiku,
[S. 5]
kiedy wszyscy Panowie się zjadą. Gdzie i mnie, da Pan Bóg, przypadnie uścisnąć nóżki, którego jestem dożywotnim sługą.
P.S. Jaśnie Wielmożnej Jejmości Pani Wojewodzinie, Pani i Dobrodziejce, całuję stopy.
Pana mego miłościwego i dobrodzieja najniższym podnóżkiem,
J. Maitland
[S. 6, adres:]
3#
Jaśnie Wielmożnemu a Memu Wielce Mości Panu i Dobrodziejowi, Jegomości Panu Wojewodzie i Generałowi Ziem Ruskich, Panu Memu Miłościwemu i Dobrodziejowi – do rąk własnych.
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
[S. 2]
† Die 12 7bris Anno 1699 †
w Jarosławiu 1
Jasnie Wielmozny:
M[o]s[ć] Dobrodzieyu
List ze oddany P. Huszowy possyłam
document. Adamaszki swieze modne
u kupcow w cynszow u Zydow do-
stanie, mało co obtarowawszy bitego
talara
[S. 3]
Dostanie takze Burkatel roznych y
Pułjedwabnych. Są y szpalery włoskie
iesli nie poprzedadzą. Dostanie y
Koni Tureckich u Trakow y roznych
gatunkow prawda ze się drozą ale
nader głownych
[S. 4]
2#
nie słyszę zeby Koni było. Jutra do-
bole tez będą nim się seymik skoń-
czy bo Jedni Przyiechali drugich
się spodziewaią. Za tydzien da P. Bóg
całą gębą będzie Jarmark a dopieroz
po seymiku
[S. 5]
kiedy się wmsc[iom] P[anom] Wszyscy zjadą.
gdzie y mnie da P. Bóg dostanie się
za Nozki scisnąć ktorego iestem
Dozywotnym.
P. S. Jasnie Wielmozney
Jey mć Paniey Wodziney.
Paniey y Dobrodzieyce
Całuy Stoppy.
Pana mego miłosciwego
y dobrodzieia Naynizszym
podnozkiem
J Maitland
[S. 6, adres:]
3#
Jasnie Wielmoznemu a Memu
Wielce M[o]scim[u] Panu y dobro-
dzieyowi Jmsc Panu Wodzie
y Generałowi Ziem Ruskich
Panu Memu Miłosciwemu
y Dobrodzieyowi
w Oddanie
Uwagi do odczytu
List kupca szkockiego Johna Maitlanda do wojewody ruskiego (Jana Stanisława Jabłonowskiego) pisany z jarmarku w Jarosławiu. Informuje o cenach i dostępności tkanin (adamaszki, brokatele/burkatele, półjedwabie, szpalery włoskie) oraz koni tureckich przed i po sejmiku oraz jarmarku. W postscriptum pozdrowienia dla wojewodziny ruskiej (żony adresata, Joanny z Balcerów lub matki). Podpis autora zapisany stylizowanym pismem kupieckim jako 'J Maitland' (w inwentarzu: 'Мейтленд Джон').
