Przekład / tekst współczesny
[S. 2]
Z Warszawy, 1 lutego 1702 roku
Jaśnie Wielmożny, Miłościwy Panie i Dobrodzieju!
Nie mogąc osobiście upaść do nóg Jaśnie Wielmożnego Jegomości, mojego Miłościwego Dobrodzieja, upadam z pokorną moją supliką, żebrząc o łaskę i miłosierdzie, gdyż zgoła nie mam się z czego utrzymać, jeśli mnie szczodrobliwa ręka Jaśnie Wielmożnego Waszej Mości Pana, mego Miłościwego, nie podźwignie. Ponieważ po świętej pamięci Jaśnie Oświeconym Jegomości Dobrodzieju pozostało mi zaległych zasług za pięć ćwierci oraz trzy barwy za trzy lata, a także na ogrodniczka za 6 lat ani szeląga nie wziąłem, na co mając w kontrakcie po sto tynfów, ze swego dokładałem. Dlatego teraz, upadłszy do nóg Jaśnie Wielmożnego Pana, mego Miłościwego Dobrodzieja jako do niewyczerpanego źródła łask, żebrzę o miłosierdzie, abym miał z czego się utrzymać do szczęśliwego przyjazdu Waszej Mości tutaj do nas. Ja o długie lata błagam Najwyższego, trwając przy wiernych usługach Jaśnie Wielmożnego Jegomości Pana i mego Miłościwego Dobrodzieja.
Zostaję najniższym sługą i podnóżkiem,
Maciej Mirowski
[S. 3]
Jegomość pan Wołoszkiewicz kazał mi udać się do pana Tetilego w sprawie tego, co wziął na diecie. Byłem u niego, prosząc go do Jegomości Pana [...]; tylko raz był, a więcej słowa nie dotrzymał, w związku z czym oczekujemy dalszej dyspozycji Jaśnie Wielmożnego Jegomości Pana i Dobrodzieja.
Także pokornie prosi Dachdek, który od tak dawna nie otrzymuje pieniędzy przy karetach, o łaskę Jaśnie Wielmożnego Jegomości Pana, mego Miłościwego.
[S. 4]
[Notatki rachunkowe inną ręką:]
1135 20
236
139 12
255 4
56 11
1822 20
[...]
[S. 5, Adres:]
Jaśnie Wielmożnemu Jegomości Panu Wojewodzie i Generałowi Ziem Ruskich, Memu Miłościwemu Panu i Dobrodziejowi.
We Lwowie
[Dopiski inną ręką, m.in.:] Gospodin [...]
[S. 6, pieczęć lakowa oraz dawne regesty i notatki:]
Papier do Podkamienia
Do pieniędzy [...]
Papier do Podkamionki [...]
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
[S. 2]
Z Warszawy 1ma Februarij 1702
Jasnie Wielmozny Mitosciwy Panie
y Dobrodzieiu.
Sam nie mogąc upasc do nog Jasnie Wiel:[mozne]go J[e]gm[o]sc[i] Dobrodzieia Mego Mitosciwego, upadam z pokorną moią supliką zebrząc łaski y miłosierdzia gdyz cale nie mam się czym sustentowac ieżeli mię szczodrobliwa ręka J. W. W. P. Mego M[iło]sciwego nie podzwignie. Poniewasz za S. [P.] Jasnie Oswieconego J[e]gm[o]sci Dobrodzieia pozostało mi się zasług za pięc Cwierci 5 y trzy barwy zalat trzy, Takze y na ogrodniczka zalat 6 y szeląga niewziąłem co miawszy w kontrakcie po sto tynfow susim nakładałem. Wiec ze teraz iako do zrzodła łask nie przebranych upadszy do nog J. W. W[ielmożne]go P[ana] Dobrodzieia M[iło]sciwego zebrzę miłosierdzia abym się miał czym sustentowac do ziesliwego sam do nas przyiazdu. Ja zadługotnie błagam naysięzszego. przy wiernych usługach Jasnie Wiel: Imci P[ana] y Dobrodzieia Mego Miłosciwego.
Zostaię Naynizszym sługą y podnuzkiem
Maciey Mirowski
[S. 3]
J[e]g[o] M[oś]ć Pan Wołoszkiewicz kazał mi być u Pana Tetilego strony tego co wział na dicie u ktorego byłem prosząc go do Jgmc Pana w to [shiedlica?] Ichry tylko raz był wiecey słowa niedotrzymał zaczym dalszego odysponsu oczekiwamy Jasnie Wiel: Im Panay Dobrodzieia.
Także miłosiernie prosi Dachdek ktory tak dawno pieniędzy nie bierze przy karetach srebrne łaski Jas: Wiel: Im Pana Mego M[iłośc]iwego.
[S. 4]
[Notatki rachunkowe obcą ręką:]
1135 20
236
139 12
255 4
56 11
1822 20
[...]
[S. 5, adres:]
Jasnie Wielmoznemu Jgmli Panu Woiewodzie y Generałowi Ziem Ruskich Memu Miłosciwemu Panu y Dobrodzieiowi.
w Lwowie
[Dopiski inną ręką, m.in.:] Gospodin [...]
[S. 6, pieczęć lakowa oraz dawne regesty i notatki:]
Papir do Podkamienia
Do pieniezy [...]
Papir do Podkamionki [...]
Uwagi do odczytu
Autor w podpisie wyraźnie figuruje jako 'Maciey Mirowski' (inwentarz błędnie podaje imię 'Матвій' / Matwiej). Datowanie w nagłówku to '1ma Februarij 1702' (inwentarz odnotowuje 1 lutego 1702). Odbiorca w adresie określony jako wojewoda i generał ziem ruskich (Jan Stanisław Jabłonowski). Na s. 4 i s. 5–6 widoczne późniejsze notatki rachunkowe i kancelaryjne.
