Źródła CyfroweProjekt digitalizacji archiwów przy pomocy sztucznej inteligencji

132/1/781 · 781-001

Konstancja Mądrawiczówna do Bartłomieja Anczewskiego w sprawie praw do dóbr Kampianowskich

Constancia Madrawiczowna zakonu Dominika Swientego [Konstancja Mądrawiczówna] Bartłomiej Anczewski [wg adresu: Jm Panu Bartłomieiowi Anczewskiemu...]
brak daty rocznej i dziennej [ok. 1670 wg inwentarza] · [Lwów]

Konstancja Mądrawiczówna szczegółowo przypomina historię sporów sądowych i korzystnych dekretów królewskich gwarantujących dominikankom prawa do majątku po Kampianach. Domaga się od adresata rychłego uregulowania szkód na spornych gruntach pod groźbą wniesienia oficjalnej protestacji.

Opracowanie z pomocą AI. Odczyty należy sprawdzać z oryginałem.

Przekład / tekst współczesny

[S. 2] + Wielce Mości Panie Bracie, Dobrodzieju mój wielki! Powiedział nam ojciec spowiednik, że Waszmość sprawę [...] do dzisiejszego poniedziałku odłożyli, a że ichmość panowie niektórzy mogli być wczoraj, a u nas nie byli, rozumiem, że z powodu niezgody, którzy mieli być dla jakiejś ugody. Co to za ugoda, gdy ichmość [...] naszych, i [...] na prawie stanie według dekretu, aby się pola nasze nie rujnowały; zatamować to gruntownie na [ich] koszt, to zaraz będzie zgoda, a inaczej żadną miarą być nie może. Sami to ichmość panowie uznają, że to nie nasza wina, ale panów samych ichmościów, gdyż o to już kilka lat ustawicznie prosimy, a dekretowi mija już trzeci rok, lecz sami ichmość te koszta niedbalstwem swoim spowodowali i nam tak wielkie szkody wyrządzili. Prawda bowiem, że od półtora roku już pan inżynier mówił: „Dam ja koszt, a ci panowie niech staraniem swoim naprawiają, co powinni”. I tego nie uczynili, oni sami są winni. A teraz wyjazdy rozmaite, a nic z tego nie ma, wszystko się niszczy i kosztów przybywa. O to w imieniu panny Zofii [...] i wszystkich prosimy przez miłosierdzie boże i sprawiedliwość, proszę, aby to już teraz mogło dojść do skutku. Także powiedział ojciec spowiednik, że ichmość sobie coś przywłaszczają [...] z tych darów [...] i o tym wiadomo Waszmościom, naszym Miłościwym Panom. Myślimy, że tych darów nigdy na wieki nie mamy woli oddawać i nie możemy, bo kiedyś klasztoru nie mogli [...] zbudować na tym placu, chcielibyśmy podać [...], jako jest świadkiem sam pan Rębysz [...], która radziła; posłaliśmy z tym do ojca generała, od którego nie tylko pozwolenia [nie dostaliśmy], ale surowy zakaz otrzymaliśmy. Jeśli też ichmość pretendują sobie, żeśmy u nich z łaski, to i w tym się mylą, bo to są dobra nasze, ściśle ze słów dekretu mówiąc, formalnie obwarowane i nam przysądzone. Ale nie dziwię się, że ichmość różnie mówią, osobliwie ci, którzy [...] jeżdżą, młodzi, nieświadomi sprawy i coś sobie obiecują, jakoby to [nie] były dobra nasze. [S. 3] Na to się ichmościom tak odpowiada, a niechże i najstarszym się przypomni, że pani Kampianowa nieboszczka, wstępując [w stan zakonny], wniosła jako posag do naszego klasztoru te dobra. Najprzód Waszmość widzicie, że pani Kampianowa obala testament synowski przez prawo duchowne i świeckie i zostaje dziedziczką, matką posesorką, nie tylko prawem przyrodzonym, ale przez dekrety i prawa w waszym mieście, gdyż ją sami dekretem swoim uczynili dziedziczką. I z tym w apelacji do Króla Jego Mości posyłaliście Waszmość plenipotenta swego, pana Załęskiego, [...] ze swoim dekretem i prawami swoimi, że matka jest dziedziczką posesorką [...]. Za łaską Bożą i przed Królem Jego Mością upada w swym prawie pan Grosmajer [...], a dekret nam aprobuje Król Jego Mość, [uznając] panią Kampianową dziedziczką [...]. Dopiero pani Kampianowa, otrzymawszy niewzruszenie sukcesję, zapisuje i darowuje wiecznymi czasy te dobra klasztorowi naszemu i jako posag to wnosi; jakże więc to ma być z czyjejś łaski? Potem klasztor jako dobra swoje własne opłaca, spłaca pewnych dłużników, biorąc w ręce nasze ich prawa. Potem ichmość miasto odbiera nam [je] bez żadnego prawa, nasyłając na chłopów, i czynsz zabierają na ratusz do swego depozytu. My z nimi o to procesujemy się przed Królem Jego Mością, po czym za łaską Bożą otrzymujemy dekret z osobistą aprobatą naszych zapisów i naszej posesji pod karą za pobranie tych czynszów i z nakazem powetowania strat, jeśliby miasto wyrządziło nam jakąkolwiek szkodę w naszej posesji; i zaraz czynsze, które były w depozycie na ratuszu, nakazano nam zwracać, i tak się stało. Z tym znowu dekret: wnuczka Kampianowska z prawa syna, z różnymi i z nami; znowu dekret Króla Jego Mości czyni ją dziedziczką dóbr kampianowskich, z wyłączeniem tych, którzy mają nienaruszone prawo, przez co ten dekret znowu utwierdza nas w naszych dobrach. Potem znowu następują różne szkody i [...] do sądu nas pociągają; we wszystkim głową był pan Grosmajer. [...] komisje i inne wielkie zwłoki. Dekretem komisarzy znowu stajemy przed dworem królewskim w sprawie aprobaty; dekret komisarski uwalnia nas od długu 4 tysięcy, lecz z tą aprobatą zostawiają nam prawo bronić się [S. 4] wszelakim sposobem przeciwko tej aprobacie dekretu. Od tego punktu wychodzimy, wnosząc zażalenie przed samego Króla Jego Mość. Sprawa strony przeciwnej upada; sam świętej pamięci Ichmość Pan Kanclerz osobliwie, powstawszy ze swego miejsca, sam przedkłada te dekrety królewskie [...]. Król Jego Mość aprobuje dekret nasz i wszyscy nam tam zaraz senatorowie winszowali wygranej; i tak się skończyło, i dotychczas z łaski Bożej w pokoju [te dobra] trzymamy. Jam to jest ta, któram przez wszystkie lata koło tej sprawy chodziła, za łaską Bożą. To, co pamiętam, a czego nie pamiętam, jest wiele dobrego w dekretach na naszą korzyść. Niechże sobie dobrze uważa ten, ktoby nas chciał w tych dobrach niepokoić, czy się nie zawiedzie! Waszmość też wiecie, że w granicach obwarowane są nam te dobra, na które podczas komisji przysięgano. Zapisy pana Kampiana mamy wszystkie, wykaz na grunta, osobliwie dwa od całego miasta: jeden, który wszystkie zapisy gruntów aprobuje panu Kampianowi, które w różny sposób nabywał (prawda, według tego zapisu naznaczono miastu dawać 4 złote [...]); drugi zapis [...], gdzie pan Kampian pożycza miastu 20 tysięcy, a miasto za tę przysługę daje mu łan do jego gruntów na wieczne czasy, wyłączając go od miasta dla wszystkich jego sukcesorów. Słowem, we wszystkim mamy niezaprzeczalne prawa [...]. Przeto prosimy, aby jak najprędzej stało się temu zadość, bo musimy już z powodu niedopełnienia dekretu wnieść protestację [...] w czym mamy tak wielką przeszkodę i szkodę. To wszystko lepiej Waszmościom, naszym panom, oddaję jako dobrodziejom naszym. Dan dzisiaj. Waszmości mego Miłościwego Pana Brata modlitewnica i niegodna sługa, Konstancja Mądrawiczówna, zakonu świętego Dominika. [S. 5, adres:] Wielce Mości Panu i Dobrodziejowi, Ichmość Panu Bartłomiejowi Anczewskiemu [...] oddać.

Oryginalne brzmienie — transkrypcja

[S. 2] + Mnie wieley Mci panie bracie Dobrodzieiu moy wielki Powiedział nam ociec spowiednik ze wm sprawe zniezły do poniedziałku dzisieyszego odłożoli a ze ichmsc panowie niektorszi mogli byc wczora y nas nie byli rozumim dla niezgody ktorych mieli byc dla iakiey ugody czo Laturą u goda gdy ichmsc hoscieic polaniosam spal nassiich y talia sie na prawa stanie według dekretu abi sie pola nassi nie ruinowali zatamowac to gruntownie za kozt to zaraz zgoda a inaczey nie moze byc zadna miara wielkim sami to ichmsc uznaią nienassa wina ale panow samych ichmsc gdyz to juz kilka lat ustawnie prosimy y do krętowi juz na trzeci rok a sami ichmsc te koysz- ty niedbalczostwem swojim uczinili y nam take wielkie szkody bo prawda od lat paltoru juz pan inzynowie muwił dam ia koszt a ci panowie niech staraniem swojim na- prawiaia co powinni y tego nie uczinili oni sam winni i teraz wyiazdy rozmaite a nimasz nic a to sie psuie y koszta sie przyczynia o to imieniem panny Zofiey(?) y wszystkich prosim przez miłosierdzie boze y sprawiedliwosc prosze aby juz to iuz plac teraz mogło Takze powiedział ociec spowiednik ze ichmscu sobie cos przytwierdza- ią iakies od kazno tych darow nas ytym wiadoma wm naszych M[iłościwych] Panuw Mysim ze tych darow nigdy na wieki niemamy woli podawac y nie mozemy bo kiedzysz klaszto- ra nimogli swei zbudowac na tym placz chcielibysz podac iako iest swiadkiem sam pan Rębysz szamca ktora ra- dziła posłalismy stym do oyca ignyrata od ktorego nietilko pozwolenie ale zakaz wielki otrzimalismy. Iesli tez ichmsc to sobie pretenduia zesmy sam unich na słuszie y wtym sie myla bo te iest dobra nasse siłelno z słow dekreta mowiło ktoe kvolonystie obwarowane y nam przisądzone ale sie niediwuię ze ichmsc razui raznie muwia osobliwie ktorzy sam dwunascie ranom iezdzi młodzi niewiadomi sprawy y cos sobie obiecuia iako było te dobra nasse y sam [S. 3] nato sie ichm tak odpowieda a day niewietszym sie przypomina ze pani Kampijanowa niebosczka iako siebie cicha wnosi iako zapozak do klasztoru naszego te dobra naprzat wm widzicie ze paniey Kampijanowa znosi testament sy- nowski przez prawo duchowne y swieczkiego y zostaię sie dziedzicka matka posęsna nietylko prawem przyroczonym ale przez decreta y prawa wm mieyscu ze ia tym sami Decretem swoim uczinili dziedziczką y stym w apelacyą do krola jm posyłaliscie wm plenipotenta swego pa- na Załęskiego z złemi y ze swydecracie swoim y prawach swo- ich ze matka dziedziczka posęsna z uczkiem za łaska boza y przed krolem jm upada wprawie swoim pan grozwa Ja- icz a dycret mamm aprobuir krol jim y dziedziczką panią Kampijanową cicha dopiro paniey Kampijanowa otrzymawszy gruntownie siexystwo zapisuię daie dawaie wiecznymi czasy te dobra klasztoro- wi naszemu y iako zapozak to wnosi a iako to maia byc na słuszie potym klasztor iako dobra swoie własne opłaca znosi pewnych dłuznikow biezac w linki nasse prawa ich potym ichmsc miasto odymuia nam byz prawa zadnego posłanstwem swe chłopow czynsz bierą na ratusz do depozytu swego my z nimi oto prawo do krola jm zaczym za łaska boza otrzymuiemi dekret z osobie a probata zapisu nassych y posesyej naszy pot fizioncia tych czynszcy w strwieniu jesliby mia- sta było nam taka kolwiek przez szkodę w posesyey naszy y zaraz czynsze ktore były w depozycie na ratuszu kazano nam powracac y tak sie stało Ztotym znowu dycret wnuczka Kampijanowska za syna prawo zraznimi y znami znawa dycret krola jm czyni te wszystkie dziedziczka dobr kampijanowski wyjmuiąc tych kto ma prawo iako całe do tego w czym nas znowu tym dycret w dobrach nassych grantuie Potym znowu nastypuię rozne szkody y scini do prawa y nas wkładaią wszystko było głowa pana grozwajzrowa wyckiego komisye y inne wielkie tardancie Dycreta komisar- skich znowu wpadamy do dwora dycretem aprobowania dycret komisarski nas czyni wolnymi od długu 4 tysiency ale zwyty aprobacią nam zostawiaią saluo bronić sie [S. 4] wszelakim sposobem przeciwko tey aprobacie decretu od tego puncktu punctu wychodzimi narzekaiąc przed samego krola Jm controwersyia strony doziro upada sam swienty pa- mienci Jhm pan kanclerz osobliwie ponychawszy zmieysca swoiego sam proponuie takie sam decreta wassy krolowiski znayci Złożyliscie takie takie krol jim aprobuie Dekret nasz y wszy- scy nam tam zaraz Senatorowie winszowali wygrany y tak sie skonczyło y doty[ch]czas z łaski bozey w pokoiu trzymamy Jatoz iezdly ktoram przez wszystkie lata chodziła około tey sprawy przez ła- skę bozą to co pamiętam a co niepamiętam iest siła dobrego w decretach na naszy strony niechze sobie dobrze uważa ten ktoby nas chciał w tych dobrach tur- bowac iesli sie niezawięzie wm tez wiecie ze w granicach obwarowane sam nam te dobra w akto- re podczas komisyey przysięgano Zapisy pana Kampiana mamy wszystkie wykaz na granty osobliwie dwa od wszystkego miasta ieden ktory wszystkie zapisy gran- taw aprobaię pana Kampianowi ktorych roznie nabywał praw da za tym w tym zapisie 4 złote naznaczono miastu dawac iesli znomi będa dnym do kręcię miastu ich niepodlegando na- gdrogi zapis miedzy gdzies pan Kampian pozycza miastu 20 tysiency miasto zato uczinnosc daiemu łan do gruntow iego wiecznymi czasy od miasta oddalaiąc wszystkim sukcessorom iego owo we wszytkim gruntowne mamy prawa abyszmy sobie wielce powazaną łaskę ichmscy wszystkich iednoscie braniey prawom drugim uprzątnij iako to teraz w tey sprawie y podniesieniu prosim aby iako nas przysięy temu sie dosyc stało bo biezemy juz na- szili według nie dosyc czynienia Decretu protestacie zanięsc wy we- dług dycretu pozycye w ktorych mamy tak wielka przeszkodę y szkodę to wszystko lepiej wm nasszym panom oddawam iako dobro- dzieiom nassym Dan dzisia wm mego M[iłościwe]go pana brata bogemudlca niegodna jsługa Constancia Madrawiczowna zakonu Dominika swientego [S. 5, adres:] Mnie wieley Mci panu y dobrodzieiowi Jm Panu Bartłomieiowy Anczenwskie- mu Mci pana oddac

Zakres opracowania: Odczyt automatyczny (15.10.2026), niesprawdzony z oryginałem przez człowieka; nieczytelne fragmenty oznaczono [...].

ekstrakcja: 15.10.2026 11:14 · model: gemini-3.8-flash

Zgłoś błąd transkrypcji

Podaj fragment i proponowaną poprawkę. Zgłoszenie dotyczy tego pisma.

Skan oryginału

132/1/781 · początek podglądu: strona PDF 2

Jeśli podgląd się nie wyświetla lub jest za mały na telefonie, otwórz PDF bezpośrednio.