Przekład / tekst współczesny
[S. 2]
Szlachetni i Znakomici Panowie, Panowie i Patroni Wielce Poważani.
Iż słabość zdrowia nie pozwala mi osobiście złożyć uszanowania Waszmościom Moim Miłościwym Panom, czynię ten honor listownie, przy czym sprawa poparcia skargi daje mi ku temu powód. Zwykła to rzecz zuchwałego żydostwa, że z różnych swych napaści dają powody do kłótni. We wtorek tydzień temu Żydzi z jurysdykcji Jaśnie Oświeconej Księżnej Jejmości Chorążyny Koronnej, uroiwszy sobie jakieś pretensje do Jejmość Pani [...] żony mojej, przez około siedem lat mnie nie napastowali ani też według prawa do żadnego sądu mnie nie pozwali, wiedząc doskonale, że każdy prawu podlega. Widocznie to ich powstrzymało, że dobrze wiedzą o moim zrzeczeniu się majątku żony, dlatego drogą grabieży przy asyście pałacowej ze mną postąpili, kiedy najpierw przed świętami zagrabili mi z targu dziesięć półmirków owsa z worami, we wtorek zaś zabrali mi dwoje sań owsa, czternaście półmirków, także z targu, z czterema końmi i ze wszystkim, przez co mam tej grabieży przez zuchwałe żydostwo na złotych
[S. 3]
pięćset. Nie mogąc znieść tej zuchwałości, uciekam się do Waszmościów Moich Miłościwych Panów o pomoc, jaka wszędzie każdemu odwołującemu się przy słuszności dana być powinna, i proszę pokornie, jak wyda się Waszmościom Moim Miłościwym Panom: czy to najpierw w imieniu publicznym zechcecie wystosować rekwizycję do Imć Pana Burgrabiego Pałacu, czy też przez wniesienie uroczystego manifestu o gwałt, a potem – jako że ci Żydzi prowadzą handel z mieszczanami – przez aresztowanie ich wierzytelności stosownie do proporcji zabranych rzeczy, do którego to aresztu prosiłbym o przydzielenie woźnego koronnego, bo po tym areszcie musieliby postąpić drogą prawa i pozwać mnie do któregoś sądu, pytając, jakim prawem nas aresztujesz; czy też przez napisanie listu również w imieniu publicznym – ponieważ niejednemu te gwałty się dzieją – do Jaśnie Oświeconego Księcia Imści Wojewody Nowogródzkiego. O którą to pomoc Waszmościów Moich Miłościwych Panów powtórnie upraszając, nie wątpię, że mi jej w sprawiedliwości nie odmówicie, za co poczuję się zobowiązany do zasłużenia się Waszmościom Moim Miłościwym Panom, a teraz
[S. 4]
pozostając, piszę się być na zawsze Waszmościów Moich Miłościwych Panów prawdziwym i uniżonym sługą,
Stanisław Nuszczyński własną ręką.
Dan dnia 16 lutego 1756 roku.
[S. 5]
[Adnotacja kancelaryjna/archiwalna u dołu strony:]
Nr 20.
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
[S. 2]
Nobiles et Spectabiles Domini
D[omi]ni et Patroni Observandi.
Ze mi słabość zdrowia Osobiście W[aszych] M[ościów] M[oich] M[iłościwych] Panów adorowa-
nia niedopuszcza, ale listownie tenże honor i[m]m wyświadczaiąc, przy
Ktorym y interes promowowania w uskarżeniu się daie mi
pochop, Jest to rzecz za Zwykła zuchwałego Zydostwa ze
z rożnych napaści swych do kłotni podaią motiva. Dnia
Wtorkowego tydzień temu Zydzi z jurysdykcyi J[aśnie] O[świeconey] Kxiężny
Jeym[oś]ci Chorążyny Koronney uformowawszy sobie
iakieś pretensye do J[ey]m[o]ść P[ani] [Idziney?] Zony moiey, przez lat
circiter siedm nie infestowali mnie, ani też według prawa
do żadnego Sądu nie zapozwali mie, wiedząc doskonale ze
każdy pod prawem zostaie, znać ich to zastraszyło, że
dobrze o abrenuncyacyi a substantia uxoriali moiey wiedzą
dla tego via spolij przy asystencyi Pałacowey ze mną
poszli, kiedy naprzód przed swięty zagrabili mi z targu
Owsa pułmiarkow dziesięć z worami, dnia zaś Wtorko-
wego wzieli mi dwoie sani Owsa, pułmiarkow czterna-
ście, także z targu z końmi czterema y ze wszystkim,
gdzie mam tey grabieży przez zuchwałe Zydostwo na
Złotych
[S. 3]
Złotych Pieset. Zczym niemogąc znieść tey zuchwałości
recurro do W[aszych] M[ościów] M[oich] M[iłościwych] Panów pro assistentia, wsządzie każ-
demu recurrenti przy słuszności dana być powinna, y
supplikuie iak visum będzie WMWMMPP.: czyli to wprzod
nomine publico uczynić zechcecie requizycyą do Jm[oś]ć Pana
Burgrabiego Pałacu, czyli też przez zaniesienie Manifes-
tu Solennego de violentia, a potym, iako ci Zydzi
maią commercium swoie cum Civibus, tych kredyta
przyaresztowaniem, ductâ proportione Zabranych rzeczy,
do ktorego to aresztu supplikowałbym addi Ministeria-
lem Regni, bo potym areszcie musieliby exequere via
Juris y zapozwać mie do ktorego Sądu, pytając Quo jure
nas aresztuiesz; czyli przez pisanie listu także nomine pu-
blico, poniewaz nie iednemu te gwałty się dzieią, do J[aśnie] O[świeconego] X[ię]cia
Jm[oś]ci Wojewody Nowogrodzkiego, o ktorą asystencyą
W[aszych] M[ościów] M[oich] M[iłościwych] Panow iterato upraszając, nie wątpie że mi
iey przy sprawiedliwosci non denegabitis, za ktorą Ja
zabiorę oblig, do Zasłużenia W[aszym] M[ościom] M[oim] M[iłościwym] Panom, a
teraz
[S. 4]
zostaiąc, piszę się bydź na zawsze
W[aszych] M[ościów] M[oich] M[iłościwych] Panów
prawdziwym y uniżonym
sługą
Stanisław Nuszczynski m[anu] p[ro]p[ri]a
Dtt d. 16 Febr[uarii]
1756.
[S. 5]
[Adnotacja kancelaryjna/archiwalna u dołu strony:]
No 20mo
Uwagi do odczytu
Pismo skierowane do magistratu lwowskiego (adresat określony w nagłówku tytulaturą 'Nobiles et Spectabiles Domini'). Skarga dotyczy zajęcia owsa, sań i koni na targu przez Żydów i służbę pałacową z jurydyki księżnej chorążyny koronnej Jabłonowskiej.
