Przekład / tekst współczesny
[S. 2]
Z Izdebek, dnia 20 stycznia 1697 roku.
Jaśnie Wielmożny Mości Panie Wojewodo Wołyński,
Mój Wielce Mości Panie i Dobrodzieju!
Nie tyle na moje zasługi – bo nie oddałem żadnej godnej przysługi – ile na wrodzoną dobroć Waszej Wielmożności Mojego Pana, która wobec każdego jest cenniejsza i bardziej wypróbowana niż złoto, zdaję się z ufnością, kiedy w moim nieszczęściu, wiadomym Waszej Wielmożności Mojemu Panu i Dobrodziejowi, zwracam się o ratunek. Wnoszę uniżoną prośbę, abyś, mój Dobrodzieju kochany, swoją łaską i pośrednictwem raczył wesprzeć moją niewinność oraz nakłonić Ichmościów Panów Koligatów świętej pamięci Jegomości Pana Strzembiowskiego do wysłuchania mego usprawiedliwienia, a także wstawił się za mną do Jego Mości Pana Krakowskiego, mego wielce miłościwego pana i dobrodzieja. Niewinienem – Boga biorę na świadka – temu nieszczęściu, a także świadkami są sami ludzie, którzy natenczas byli z nieboszczykiem Jegomością, i naoczni świadkowie, którzy patrzyli na moje nieszczęście. Boskie świadectwo [...],
[S. 3]
ale abym tę złą sławę z siebie zmył i w ogóle w tym podejrzeniu nie pozostawał, żebrzę łaski Ichmościów Moich Miłościwych Panów. Wszakże należy litować się nad tymi, którzy znaleźli się w nieszczęściu z powodu losu, a nie ze swej winy. Cokolwiek, mój kochany Dobrodzieju, wyświadczysz ze swej łaski dla mnie, swego sługi, w tej nieszczęsnej mojej sprawie, wyryjesz jak w marmurze na sercu moim znamię dożywotniej pamięci i należnej wdzięczności. A teraz, oddając moje uniżone posługi, pozostaję
Waszej Wielmożności Mojego Wielce Miłościwego Pana i Dobrodzieja
uniżony sługa
Samuel Orzechowski,
kasztelan przemyski, własną ręką.
[S. 4, adres:]
Jaśnie Wielmożnemu Jegomości Panu
Wojewodzie Wołyńskiemu,
Memu Mościemu Panu i Dobrodziejowi,
we Lwowie.
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
[S. 2]
z Izdebek d[nia] 20. Jan[uarii] 1697mo.
Jasnie Wielmozny Mci Panie Wojewodo Wołynski.
Moy Wielce Mci Panie y Dobrodzieiu
Nietak w zasługi moie, bo zadney, trudnosci zaserwicie, ale w do-
broc J[asnie] W[ielmoznego] M[os]ci M[ego] Pana wrodzoną, ktora iest nad złoto pre-
ciwko kazdemu wyprobowana, vfam, kiedy w niesczę-
sciu moim J[asnie] W[ielmożnemu] M[ości] M[ojemu] Panu y Dobrodzieiowi wiadomym
czynię recurs, Vniżoną wnosząc prozbę, ażebyś moy
Dobrodzieiu kochany, łaskę y interpozycyą swoią,
niewinnosc moie subleuare raczył, y Jchmciow PP.
Colligatow, s[więtej] p[amięci] J[m]c[i] P[ana] Strzembiowskiego, gdysz suspi-
endam Justificaciem inclinował, Oraz łaskę do J[ego] M[oś]ci P[ana]
Krakowskiego MMM Pana y Dobrodzieia zamną instan-
cyował. Niewinienem, swiadczę Bogiem, nic temu Nie-
sczęsciu, y samemi Ludzmi, tymi ktorzy natenczas
z Nieboszczykiem Jmcią byli, cuiusest mnie ockywiszych
ktorzy na moie niesczęscie patrzali Ludzi. Diuum testimoni[um],
[S. 3]
ale żebym ztą Opinią z Siebie oczyscił, y wtym wosole nie
był, Zebrzę łaski Jchmciow MMMPanow, Wszakze co tu
misereri oportet, qui de fortuna, non à crimine in mi-
seriis sunt. Cokolwiek Moy kochany Dobrodzieiu dla
mnie Sługi Swego wyswiadczysz, łaski Swojey, w tey
niesczęsney Sprawie moiey, Sculpes ut in marmore
na Sercu moim, znamię dozywotney pamięci, winnego
zasługiwania. A teraz Vniżone oddaiąc vsługi
moie Jestem
J[asnie] W[ielmoznego] M[os]ci M[ego] M[iłościwego] Pana y Dobro-
dzieia
Vniżony Sługa
Samuel Orzechowski
K[asztelan] P[rzemyski] m[anu] p[ropria]
[S. 4, adres:]
Jasnie Wielmoznemu Imci Panu
Wojewodzie Wołynskiemu
Memu Mciemu Panu y Do-
brodzieiowi.
w Lwowie
Uwagi do odczytu
Rozbieżność z inwentarzem archiwalnym: w inwentarzu adresata określono jako 'воєводи руських земель Яблоновського Івана'. W rzeczywistości w nagłówku i na adresówce wyraźnie widnieje 'Wojewoda Wołyński' (chodzi o Jana Stanisława Jabłonowskiego, wojewodę wołyńskiego w l. 1693–1697, syna Stanisława Jana Jabłonowskiego, hetmana wielkiego koronnego i kasztelana krakowskiego, o którym mowa w liście jako o 'Panu Krakowskim'). Nazwisko zmarłego w tekście zapisane jako 'Strzembiowski' (w inwentarzu 'Стшемінський'). Karta 1 to opis archiwalny.
