Przekład / tekst współczesny
[S. 2]
Jaśnie Wielmożny Panie mój i Dobrodzieju!
Nowinę o swoich zawiedzionych nadziejach Jego Mość ksiądz Mrozowicki z bolącym sercem ode mnie usłyszał. Bardziej jednak bolał nad tym, że powaga tak Jego Mości Dobrodzieja Pana Krakowskiego, jak i Waszej Miłości Mości Pana, wstawiona na próżno, przez tę odprawę czy też podstęp poniosła pewien uszczerbek, aniżeli nad tym, że ominęło go to beneficjum, którego z ujmą dla tak wielkich ludzi mógł być pewien. Szykuje jednak zemstę na tego, który go wygryzł, bo przez jego ręce musi być wprowadzony w urząd i przed nim powinien poddać się egzaminowi, ponieważ jest to beneficjum duszpasterskie.
Jeżeliby można było, mój Mości Dobrodzieju, przekonać tego prałata, aby z powodu trudności, które go tu w tej archidiecezji niezmierne czekają, ustąpił, a otrzymaną prezentę złożył w ręce Waszej Miłości Mości Pana w nadziei na większą fortunę, którą zawsze może mieć pod ręką, mając taki przystęp do Pana – uczynisz Wasza Miłość Mość Pan człowiekowi temu prawdziwie strapionemu wielkie pocieszenie, a zarazem zobowiążesz go sobie Wasza Miłość Mość Pan do dalszych usług, które on hojnie
[S. 3]
ofiarowuje, a ja wiem, że nieraz będą one potrzebne. Pociechą mu to będzie i w drugiej sprawie probostwa swego rohatyńskiego, na które mało jest poszanowania, chociaż Jego Mość Dobrodziej zalecił[...] go dystrykty Jego Mości Pana Leńskiego. Prosiłem Jej Mość Dobrodziejkę, aby ona sama cokolwiek w tej materii mówiła z tymże Jegomością Panem Leńskim, bo ma tu wkrótce być we Lwowie.
Co do nas, z łaski Bożej wszyscyśmy weseli, patrząc na zdrowie Pani naszej, którą całkiem porzuciła zwykła przedtem melancholia. Szczerze Jej Mość krząta się wokół gospodarstwa, i zaprawdę roztropnie a skutecznie. Będąc w Sasowie i w Podkamieniu, wielkie wywarła wrażenie swoją powagą i nadzorem na podstarościch, których o wszystkim tak, jak potrzeba, przepytała i zasięgnęła sprawozdania, o czym, jak rozumiem, sama Jej Mość Waszą Miłość Dobrodzieja obwieszcza. Także Jego Mość Starościc Białocerkiewski zdrowszy, któremu nieco gorączka dokuczyła. Wyglądamy wszyscy szybkiego powrotu, a ja szczególnie, bo mnie Jej Mość Dobrodziejka trzyma bez zwyczajnych rekolekcji.
Waszej Miłości Mości Pana i Dobrodzieja
sługa najniższy
ks. Tomasz Perkowicz SJ.
We Lwowie, 27 listopada 1697.
[S. 4, adres:]
Do Jego Ekscelencji
Najjaśniejszego Pana Wojewody Ruskiego
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
[S. 2]
Jasnie Wielmozny Panie moy
y Dobrodzieiu
Nowinę o oszukanych nadzieiach swoich JMć X[iądz] Mrozowicki dolenti animo odemnie usłyszał: bardziey iednak bolał nad tym ze autoritas tak JMci Dobrodzieia Pana Krakowskiego iako y WMM Pana in cassum interposita, z tey samey czy repulsy, czy tez circumventiy uszczerbek nieiaki odniosła; ani zeli ze go to Beneficium mineło, ktorego on za sromotą tak wielkich ludzi mogł byc pewien. parat iednak Vindictam nad tym supplantatorem, bo przez iego ręce installowany byc musi, y przed nim Examen subire powinien, poniewasz to iest Beneficium curatum.
Jezeliby to mozna, moy M[o]sci Dobrodzieiu, persuadere temu Prałatowi, aby ratione difficultatum, ktore go tu w tey Archidiecezyi niezmierne czekaią, supersedeat; a otrzymaną Prezentę condignet in manus WMM Pana, spe majoris Fortunae, ktorą zawsze moze miec w ręku, będąc w takim do Pana przystępie; uczynisz WMM Pan człowiekowi temu vere afflicto ingens solatium, a oraz obowiązesz go sobie WMM Pan do dalszych usług, ktore on prolixe
[S. 3]
ofert, a ia wiem ze ich nie raz potrzeba będzie. Pociechą mu to będzie y w drugim Intereßie Probostwa swego Rohatynskiego, na ktore mało iest respectu, lubo JMć Dobrodzi[ey] zalecil[?] go Dystrikty Jego M[o]sci Pana Lenskiego. Prosiłem ia Jey M[o]sci Dobrodziyki, aby ona sama cokolwiek w tey Materyi mowiła z tymze Jegom[oś]cią Jey Panem Lenskim, bo tu ma byc wkrotce we Lwowie.
Co do nas z łaski Bozey wszyscyśmy weseli, patrząc na zdrowie Pani naszey, ktorą całe zwykłą przedtym Melankolia odbiegła. Szczyrze się Jey M[oś]c krząta około Gospodarstwa y zaprawdę roztropnie a efficaciter. Będąc w Sassikach y w Podkamieniu wielką swoiey powagi y dozoru uczyniła impressią w Podstarościch, ktorych o wszytkim tak iak potrzeba examinowała y Informatyą wzięła, iako rozumiem sama Jey M[oś]c o tym WMMDobrodzieiowi obwieszcza. Takze JMć Starościc Białocerkiewski zdrowszy, ktoremu nie co gorączka dokuczyła była. Wyglądamy wszyscy na prędki powrot a ia osobliwie bo mię Jey M[oś]c Dobrodziyka trzyma bez zwyczaynych Recollekcyi.
WMM Pana y Dobrodzieia
Sługa naynizszy
X. Tomasz Perkowicz SJ.
We Lwowie 27 Nov[embris] 1697.
[S. 4, adres:]
A son Excellence
Monseigneur le Palatin de Russie
Uwagi do odczytu
Karta inwentarzowa (s. 1) mylnie podaje nazwisko autora jako 'Perkoszowicz' (w odręcznym opisie ukraińskim: Перкович Хома). W tekście mowa o ojcu adresata, kasztelanie krakowskim Stanisławie Janie Jabłonowskim ('Pan Krakowski'). Wspomniana 'Pani nasza' to prawdopodobnie matka adresata (Marianna z Kazanowskich Jabłonowska) lub żona (Joanna z Wielopolskich). Adres na s. 4 spisany w języku francuskim.
