Przekład / tekst współczesny
Mój wielce szanowny, łaskawy dobrodzieju!
Zachodzi sprawa, w której, choć nie znam Pana osobiście, muszę prosić o Pańską łaskę i pomoc w jej załatwieniu. U mojego brata w Jaryczowie przebywa pan Górski, pisarz korzenny [dalsze określenie nieodczytane] w dobrach jaśnie oświeconego wojewody bełskiego. Od dawna łączy mnie z nim przyjaźń, ponieważ razem chodziliśmy do szkół. Teraz, odnowiwszy bliższą zażyłość, usilnie prosił mnie, abym odebrał od tutejszego mieszczanina pana Herbuta pozostawiony czepek [?], szablę i pas [?]. [Zdanie o okazanym liście i wydaniu rzeczy częściowo nieodczytane.] Pan Herbut, obawiając się jakichś roszczeń ze strony pana Górskiego, chce mi je wydać, ale za wiedzą Pana — jak mówi, urzędowo.
Dlatego, kłaniając się Panu do nóg, usilnie proszę, aby zechciał Pan z własnej łaski polecić urzędowo wydanie mi tych rzeczy, tak by pan Herbut nie musiał się potem niczego obawiać. Jestem osobą godną zaufania i zawsze można mnie odnaleźć, zwłaszcza że tu mieszkam. Ponadto dam panu Herbutowi pisemne potwierdzenie tego, co odbiorę: czepek [?]. Co do szabli, ponieważ pan Herbut zgłasza roszczenie o należny mu jeden złoty, na razie się o nią nie upominam. Poczekam na odpowiedź pana Górskiego, czy rzeczywiście jest winien panu Herbutowi tę należność i czy poleci ją zapłacić. Gdyby Pan wezwał pana Herbuta, będzie on mógł lepiej wyjaśnić tę sprawę niż ja, który przedstawiam jego relację.
Nalegam na szybkie załatwienie sprawy, ponieważ będę miał dogodną okazję przesłania mu owego czepka [?], w którym ma wiele potrzebnych papierów. [Początek zdania niepewny:] pan Górski sam spodziewa się wkrótce być we Lwowie, najwcześniej na kontrakty albo po Wielkanocy. Gdybym mu tego nie przesłał, doznałby zawodu. Proszę więc [ubytek] zechcieć mi w tej sprawie pomóc za pośrednictwem urzędu lwowskiego [?]. Sam osobiście [luka], gdy będę miał sposobność, kłaniam się do nóg i pozostaję Pańskim najniższym sługą.
Ksiądz Walenty od Świętych Młodzianków, karmelita bosy.
Pan Herbut mieszka za bernardynkami, w nowym dworku za augustynkami.
Adres: prezydent miasta królewskiego Lwowa, mój wielce szanowny pan i dobrodziej. Lwów.
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
[s. 2]
Mnie wielce Mci moy Łaskawy Dobrodzieju.
Zachodzi okoliczność w ktorey ia nieznajomy WMćPanu Dobrodziejowi przecież łaski iego dopraszać się muszę i uskutkowania przezniego w tym Interesie. Siedząc na boku u mego Brata w Jaryczowie zostaie JMć Pan Gorski Pisarz korzenny [niepewna nazwa miejscowości lub funkcji] w Dobrach JO Mci Wojewody Bełskiego; ten od dawna maiąc zemną przyiaźń, gdyż do Szkół razem chodziliśmy z sobą, teraz lepszą zabrawszy obligował mnie mocno, abym od Pana Herbuta tuteyszego Mieszczanina odebrał zostawiony Czepek [?] y Szablę y pasak [?], do tego list pokazany, o tey damie [?] owych Rzeczy. P. Herbut boiąc się iakowych Pretensyi od tego Pana Gorskiego chce mi wydać, ale żeby to było z wiadomością samegoż WMć Pana Dobrodzieja, iak on mowi, Względem ale Urzędownie.
[s. 3]
Dlaczego ia przy upadnieniu do nog WMć Pana Dobrodzieja mocno się dopraszam byś WMć Dobrodziey z swoiey łaski, Jurzędowne [?] tak, żeby P. Herbut potym nie miał czego obawiać, kazał mi wydać; wszakże ia pewny i wszędzie mię znaleźć może ile dobrze że tu mieszkam, a do tego że P. Herbutowi dam Skrypt co to odbiorę. Czepek [?], o Szablę zaś poniewaz zachodzi Pretensyja P. Herbuta że ma winien zł 1 zaczym o nią niedopominam się aż poki niebędę miał Rezolucyi od P. Gorskiego czyli on winien P. Herbutowi tę li rzecz, y albo każe wypłacić; Wszakże gdy ia to piszę P. Herbut gdy WM Pan Dobrodziej każe go przywołać
[s. 4]
lepiey ten Interes może opowiedzieć, co ia Jego tu Relacyję ia się tego domagam pilno ponieważ będę miał Okazyją pewną przesłania mu owego Czepecka [?] w ktorym wiele ma potrzebnych Papierow. Resztę P. Gorski się sam zaraz w Lwowie może spodziewać być nayprędzey na Kontrakty albo po Wielkieynocy; ktorego gdybym nieprzestał miałby Zawód. Proszę tedy [ubytek przy krawędzi] WMć Pana Dobrodzieja chciey mię w tym przez U[rząd?] Lwowski zachować: ia sam osobiście tak się [nieodczytane] gdy będę tę Sposobność miał upadam do nog i piszę się
WMć Pana Dobrodzieja
nayniższy Sługa
X. Walenty od SS. Młodziankow
Karmelita Bosy.
P. Herbut ten mieszka za Bernardynkami w nowym Dworku za Augustynkami.
[s. 5: adres]
Memu Wielce Mć Panu JMć Panu Prezydentowi Miasta JKMci Lwowa memu WMć Panu y Dobrodzieiowi. Lwów.
Uwagi do odczytu
Obejrzano wszystkie pięć stron. Oryginał nie podaje daty; XVIII wiek wyłącznie według okładki. Nie nadano nazwiska prezydentowi ani wojewodzie. S. 2 ma trudny fragment po pisarz korzenny i zdanie o liście upoważniającym; pozostawiono luki. Nazwa przechowywanego przedmiotu roboczo czepek/Czepecek, odczyt niepewny; w tym przedmiocie znajdowały się papiery. Nie zmieniano jej bez dowodu na kufer lub szkatułę. Osobno wymienione szabla i pas [?]. Roszczenie Herbuta o zł1 nie dowodzi istnienia uznanego długu; autor chce zapytać Górskiego o jego zasadność. Prośba dotyczy wydania rzeczy i urzędowej ochrony przekazującego, nie dowodzi faktycznego odbioru. Regest na okładce nie zastępował lektury listu. Rozdarcie s. 4 zasłania kilka słów.
Lokalizacja w skanie: 132/1/335, PDF s. 2–4: jeden list; s. 5: adres; s. 1: późniejsza okładka.
Lokalizacja w skanie: 132/1/335, PDF s. 2–4: jeden list; s. 5: adres; s. 1: późniejsza okładka.
