Źródła CyfroweProjekt digitalizacji archiwów przy pomocy sztucznej inteligencji

132/1/329 · 329-002

Mandat, sprawy Cecylii i rodzinne dyspozycje

Nadawca omawia kwestionowany mandat, sprawy pani Cecylii i jej ojca oraz przekazywanie dokumentów. Wspomina też żonę i zwrot sznurków należących do innej kobiety.

Opracowanie z pomocą AI. Częściowa transkrypcja i uwspółcześnienie polskiego oryginału; jawne luki, nie pełna edycja. Odczyty należy sprawdzać z oryginałem.

Przekład / tekst współczesny

[Częściowe uwspółcześnienie odczytanych fragmentów.] Wielce miłościwy Panie Hajderze, mój miłościwy Panie i kochany przyjacielu! Znalazłem się teraz niespodziewanie w Lublinie, o czym [...] oznajmiłem kolegom [...]. Z łaski Bożej jesteśmy zdrowi [...]. Nie mogę się jednak nadziwić, że wydano ten mandat, ponieważ pan [nazwisko nieodczytane] obiecał mi, że nie zostanie wydany. [Nieodczytany szczegół.] Nie może być wydany, a choćby go wydano, nie może mieć żadnej mocy i nigdy mieć jej nie będzie. [Dalsza argumentacja nieodczytana.] Co do [...] panny Cecylii, o które pisał Pan do mnie [...] dwukrotnie [...] od ojca panny [...]. [Luka.] W sprawie [...] zaświadczeń przyniesionych przez pana syndyka [...] radzę je odebrać [...]. Dla lepszego wyjaśnienia sprawy pani Cecylii [...] ojciec i moja żona [...] testament [...] podczas sejmu w Warszawie [...] aby pani Cecylia nie poniosła szkody. [Nieodczytana część.] Pani [nazwisko nieodczytane] prosi o zwrot sznurków, które wcześniej podarowała [...]. [Pominięto końcowe prośby i pozdrowienia.] Lublin, 3 lutego 1646.

Oryginalne brzmienie — transkrypcja

[Transkrypcja częściowa.] Mnie wielce Mściwy Panie Hajder a moy Mściwy Panie y przyjacielu kochany y miły. Ja sam teraz nad spodziewanie bywszy w Lublinie, o tom też [...] Collegom oznaymił [...] z łaski Bożey zdrowi [...]. Ale temu się nie mogę wydziwować że ten mandat wyszedł, bo mi to był przyobiecał Pan [nazwisko niepewne] że nie miał wyydź. Jeśli według myśli był wydany y kiedy chodził o tym [...] tedy na lesie [tak odczyt roboczy] że żadną miarą nie może być wydany, a choćby go wydano tedy żadney wagi mieć nie może y nie będzie miał nigdy [...]. Co strony tych [...] Panny Ceciliey, o które mi moy M Pan do mnie [...] to po dwa razy [...] od P. Oyca Panny [...] a gdybym pytał [...] list pierwszy od niego do mnie w tey materiey pisany [...]. [Nieodczytany ustęp.] Ze strony [...] Atestacyi, które Im Pan Syndyk [...] przyniósł, a mianowicie [...] według [...] na moią radę te nazad weźmie, o tom też [...] rozmawiał [...]. Mieszanie jednak Panny Ceciliey dla lepszey Informacyi [...] sam y [...] P. Oyca y żonie moiey [...] bo co [...] testament [...] w Warszawie w seymie [...] aby [...] Pannie Cecilii szkody nie miała [...]. A Pani [...] prosi o sznurki które iey były darowała aby oddane były [...] Proszę pilnie o [...]. [Dalsza część nieodczytana.] Z Lublina 3 February 1646. [...] służebnik [podpis].

Uwagi do odczytu

Nie ustalono przedmiotu mandatu ani wszystkich osób. Argument o braku mocy mandatu jest stanowiskiem nadawcy. Nie identyfikowano sznurków jako pereł. Zachowane obszerne luki w sprawie Cecylii. Obejrzano cały przydzielony zakres PDF s.2–15. Pominięć nie uzupełniano domysłem. Okładka: Бялецького Семена; imienia z podpisu nie rozwinięto.

Lokalizacja w skanie: 132/1/329, PDF s.2–3 treść, s.4 adres
Zgłoś błąd transkrypcji

Podaj fragment i proponowaną poprawkę. Zgłoszenie dotyczy tego pisma.

Skan oryginału

132/1/329 · początek podglądu: strona PDF 2

Jeśli podgląd się nie wyświetla lub jest za mały na telefonie, otwórz PDF bezpośrednio.