Źródła CyfroweProjekt digitalizacji archiwów przy pomocy sztucznej inteligencji

132/1/240 · 240-06

Marcin Anczewski po przybyciu do Warszawy prosi Heydera o poufność

Autor donosi o bezpiecznym dotarciu do Warszawy mimo niebezpieczeństw i o wręczeniu upominku królowej. Prosi o odzyskanie listu po przeczytaniu przez kolegów i zachowanie go do jego przyjazdu, aby nie trafił w obce ręce; zamieścił w nim poufne uwagi.

Opracowanie z pomocą AI. Cały list przełożony; kilka zdań o wyniku poselstwa i załatwianiu spraw u kanclerza ma nieodczytane fragmenty. Odczyty należy sprawdzać z oryginałem.

Przekład / tekst współczesny

Wielce Miłościwy Panie Hayderze, mój Miłościwy Panie i Kolego! Dzięki łasce Bożej dotarliśmy cali do Warszawy, choć z wielkim niebezpieczeństwem, i dopełniliśmy naszego obowiązku wręczenia upominku Jej Królewskiej Mości, naszej Miłościwej Pani. [Nieodczytany fragment] dla honoru i chwały miasta Lwowa. Po zdaniu z tego relacji trzeba będzie zawsze się tego trzymać, gdyż [nieodczytana część zdania o sprawie pozostającej dotąd u Jegomości Kanclerza]. Co do reszty odsyłam Waszmości do mojego listu pisanego do Panów Kolegów. Proszę, abyś po przeczytaniu go przez wszystkich Ichmościów zabrał ten list z powrotem do siebie i przechował do mojego przyjazdu, żeby nie dostał się w obce ręce, jak to u nas bywa. Pisałem w nim bowiem poufnie o tym i owym. Proszę ponadto, abyś zechciał dla mnie [nieodczytany łącznik] odesłać mój list do mojej małżonki. Pozostaję Waszmości całkowicie życzliwym kolegą i gotowym służyć, Marcin Anczewski. [Dopisek z pozdrowieniem lub ukłonami dla Ichmościów Panów Gospodarzy: składnia częściowo nieodczytana.] Warszawa, 15 marca 1646 roku. [Adres:] Mojemu wielce Miłościwemu Panu i Przyjacielowi, Jegomości Panu Maciejowi Hayderowi, rajcy lwowskiemu, memu Miłościwemu Panu i Koledze, we Lwowie.

Oryginalne brzmienie — transkrypcja

Mnie wielce Mciwy Panie Hayder, Moy Mciwy Panie y Collego. Ziechawszy za łaską Bożą do Warszawy cało z wielkim niebezpieczeństwem naszym, y odprawiwszy Funkcyą nasze w oddaniu Upominku Krolowey Jey Mci Paniey naszey Miłościwey, [...] pro honore & laude Civitatis Lwow po Relacii czego się już zawsze trzymać będzie potrzeba, bo [...] tylko [...] sprawy tey Jesce dotąd [...] u JMCi Kanclerza. W ostatku odsyłam WM M Pana do listu mego do Ich Mciów PP. Collegow pisanego, który proszę skoro Ich Mci wszyscy przeczytaią, abyś WM M Pan do siebie ten list powrócił y trzymał u siebie do przyiazdu mego, żeby w cudze ręce nie zaszedł, iako to u nas bywa, a ia tam pisałem confidenter y to y owo. Proszę nad to WM M Pana uczyni dla mnie [...] ten list moy odesłać do JM P. Małżonki moiey, zostaię [...] WM M Panu cale życzliwy Collega y powolny Sługa Marcin Anczewski, [skróty tytułów]. Ich Mciów PP. Gospodarzow naszych nisko [...] oddaię WM M Panu [?]. W Warszawie 15 Mart. 1646. [Adres, s. 7:] Mnie wielce Mciwemu Panu y Przyjacielowi, Jego Mci Panu Macieiowi Hayderowi, Raycy Lwowskiemu, Panu y Colledze memu Mciwemu. We Lwowie.

Uwagi do odczytu

Datownik czytelny: 15 Mart. 1646. Nie dopisano imienia królowej ani przedmiotu lub wartości upominku. Końcowy dopisek o gospodarzach pozostaje niepewny. Poufny list do kolegów jest innym pismem wspomnianym w treści; nie utożsamiono go z którymkolwiek listem jednostki bez dowodu. Polecenie dotyczy zatrzymania go po lekturze do powrotu autora.

Lokalizacja w skanie: 132/1/240, PDF s. 6: treść, datownik i podpis; s. 7: adres.

Przekład oryginału: tak
Zgłoś błąd transkrypcji

Podaj fragment i proponowaną poprawkę. Zgłoszenie dotyczy tego pisma.

Skan oryginału

132/1/240 · początek podglądu: strona PDF 6

Jeśli podgląd się nie wyświetla lub jest za mały na telefonie, otwórz PDF bezpośrednio.