Przekład / tekst współczesny
[S. 2]
+
Jegomość Wielce Miłościwy Panie Forbes,
Mój Miłościwy Panie i Dobrodzieju!
Za listowne nawiedzenie uniżenie dziękuję Waszej Miłości, Memu Panu Dobrodziejowi, lecz przychodzi mi uskarżać się przed Waszą Miłością, Moim Panem, iż Pan Bóg nawiedził mnie nieprzyjacielem, to jest Tatarami, którzy doszczętnie mnie obrabowali, a także tak wielu ludzi i wiele dobytku. Lecz w tym się pocieszam i trapię, że tak długo nie oddaję Waszej Miłości, Memu Panu i Dobrodziejowi, ale mam w Bogu nadzieję, że jak najprędzej oddam Waszej Miłości, Memu Panu. Lecz i teraz u nas wcale nie ma spokoju, ustawicznie orda nachodzi i grabi codziennie. Po wtóre proszę Waszą Miłość, Mego Pana Dobrodzieja, abyś łaskę swą pańską okazał i zechciał być cierpliwym do słusznego czasu, bądź cierpliwy, Dobrodzieju. Bo i widać, żem nie przepił, ani w karty przegrał, lecz że na nas, kupców, Bóg to dopuścił. Za wszystko Panu Bogu dziękuję, a ja sam starałem się i bardziej będę się starał, by oddać Waszej Miłości, Memu Panu Dobrodziejowi. A teraz oddaję się łasce Waszej Miłości, Mego Pana.
Datowano: w Haliczu, dnia 29 czerwca 1692 Roku Pańskiego.
Zostaję Waszej Miłości, Mego Pana
uniżonym sługą
zawsze
Simon Pajk,
mieszczanin halicki.
[S. 3, Adres:]
+
Jegomości Wielce Miłościwemu Panu i Dobrodziejowi, Jegomości Panu Forbesowi, Jegomości Wielce Miłościwemu Panu oddać we Lwowie.
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
[S. 2]
+
J[ego]m[oś]ć Wiele M[iłościwy] Panie Forbes.
Mój M[iłościwy] Panie y Dobrodzieiu.
Za Listowne nawiedzenie Vniżenie dziękuię W[aszej] M[ości] M[iłościwemu] Panu
Dobrodzieiowi. ale przychodzi mi się Vskarżac vm W[aszej] M[ości] M[emu]
Panu Iż mię Pan Bog nawiedził Nieprzyiacielem to iest Tata-
rami ze mię ze szczentem zabralij y tak wiele ludzij y chudo-
bÿ Wiele. lec się ia wtym pocheszam [?] y turbuię ze tak
długo nie oddaię W[aszej] M[ości] M[emu] Panu y Dobrodzieiowi ale-
ia mam w Bogu nadzeię. ze iako nay predzy oddam.
W[aszej] M[ości] M[emu] Panu. ale y terass unass sans niemass.
pokoiu ustawicznie Orda zanuie y grabuią Co dziennie
powtore proszę W[aszej] M[ości] M[ego] Pana Dobrodzieia abÿs Łas-
ke swą Pańską pokazał y checiał być Cierpliwem do s[łus]-
sznego Czasu. bądz Dobrodzieiu. Bo y wÿdij [=widzi] ze-m nie prze-
pił ani w kartÿ przegrał. iz nanass Bog Dopuscił Kup-
cow za wssytko Panu Bogu Dyększ[ę]. a Ia som bym zem-
starał się y więcbey [=więcey] będę starał ze oddam W[aszej] M[ości] M[emu]
Panu Dobrodzieiowi. a terass oddaię się Łasce W[aszej] M[ości] M[ego] P[ana]
Datt: W Haliczu d. 29 Junij.
A[nn]o D[omi]ni 1692
Zostaię W[aszej] M[ości] M[emu] Panu
Vnizony Sługa.
Zawssze
Simon Pajk.
Mieszczanin Halicki
[Dopisek ołówkiem u dołu po lewej: P. 1.]
[S. 3, adres:]
+
J[ego]m[oś]ci Wiele M[iłościwe]mu Panu y Dobro-
dzieiowi J[ego] M[oś]ci Panu Forbesowi J[ego]m[oś]ci
Wiele M[iłościwe]mu Panu oddac
w Lwo[wie]
Uwagi do odczytu
Strona 1 to karta inwentarzowa. List pisany jest specyficzną, fonetyczną polszczyzną ruskiego mieszczanina (liczne formy: 'ludzij', 'chudoby', 'sans niemass' [= wcale/zgoła nie masz], 'zanuie' [= zanosi / zajeżdża?], 'wÿdij ze-m' [= widzi, żem], 'Dyększę'). Imię adresata 'Artur' pochodzi z inwentarza (w samym liście występuje tylko nazwisko 'Forbes'). Na s. 3 ślad po pieczęci i adres.
