Przekład / tekst współczesny
Warszawa, 5 [?] lipca 1696 roku.
Wasza Ekscelencjo!
Spodziewałem się, że dotknie Pana utrata króla i że okaże Pan przywiązanie do królowej, która w swoim bolesnym położeniu bardzo potrzebuje pocieszenia.
W arkuszu, który mam zaszczyt przesłać z tym listem, znajdzie Pan posiadane przez nas wiadomości; nie są one nazbyt złe. Można mieć nadzieję na dość dobre wieści z Piemontu: albo pan de Catinat przedsięweźmie coś przeciw Turynowi, albo zawrze korzystny pokój z księciem sabaudzkim, jak się podejrzewa.
Krąży pogłoska, że książę Eugeniusz i markiz de Savoie opuścili Wiedeń niezadowoleni, ponieważ cesarz odmówił posiłków w ludziach i pieniądzach, o które prosili w imieniu księcia sabaudzkiego. Mówi się nawet, że odmówiono dlatego, iż w Wiedniu utrzymywano, że Jego Wysokość dopuścił armię francuską na równinę, aby uzyskać dogodny pretekst do zawarcia pokoju. Wszystko to są pogłoski, z których często nic nie wynika. Przekazuję je jednak Waszej Ekscelencji, aby wiedział Pan o wszystkim.
Jeden z naszych przyjaciół donosi, że otrzymał listy z Wiednia, w których pisano mu o bardzo tajnych rokowaniach pokojowych. Istotnie pojawiły się tu warunki przesłane z Wiednia, rzekomo zaproponowane przez Francję. Są jednak tak niedorzeczne, że nie mają najmniejszego pozoru prawdy. Także w wiadomościach włoskich pojawiły się warunki pokoju między Francją a księciem sabaudzkim. One również są osobliwe — takie, jakie można by przyjąć po przegraniu dwóch lub trzech bitew.
Nadal mówi się o wojskach gromadzonych przez króla szwedzkiego w Inflantach. Szacuje się je na sześćdziesiąt tysięcy ludzi. Z Gdańska donoszą, że zaniepokojeni mieszkańcy Prus Książęcych przewożą najcenniejszy dobytek do tego najważniejszego miasta Prus Królewskich. W ciągu sześciu dni przybyła tam flota holenderska. Pan Bart mógłby ją odwiedzić w drodze powrotnej, jeśli nie będzie miała silniejszej eskorty niż ostatnia, którą pobito.
Z wielkim szacunkiem pozostaję najpokorniejszym i posłusznym sługą Waszej Ekscelencji,
de Baluze.
[Adres:] Jego Ekscelencji Panu Wojewodzie Wołyńskiemu, we Lwowie.
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
[Transkrypcja wybranych miejsc; pełny przekład poniżej.]
À Varsovie le 5[?] Juillet 1696.
Monseigneur,
Je me doutois bien que Vostre Excellence seroit sensible à la perte du Roy, et qu'elle donneroit des marques de son attachement pour la Reyne qui a grand besoin de consolation dans l'estat douloureux où elle se trouve.
[...] Tout cela sont des discours qui n'aboutissent souvent à rien; je me donne pourtant l'honneur de les mander à V.E. afin qu'elle soit informée de tout.
[...] elles sont si absurdes qu'elles ne peuvent avoir la moindre apparence de vérité [...].
[...] des troupes que le Roy de Suède assemble en Livonie, on les fait monter à60mil hommes [...] les habitans de la Prusse Ducale alarmez transportent leurs meilleurs effets dans cette ville la plus considérable de la Royale [...].
[...] de Baluze.
Uwagi do odczytu
Obejrzano cały list i adres. Cyfra dnia poprawiana;5 odczyt roboczy. Pełny przekład, transkrypcja tylko wybranych miejsc. Autor sam podaje informacje jako pogłoski oraz odrzuca wiarygodność pewnych warunków pokoju. Liczba60tysięcy to zasłyszany szacunek, nie potwierdzona liczebność armii. Nie dopisano planowanej agresji na Rzeczpospolitą. „Odwiedziny” Barta to ironiczna aluzja do możliwego przechwycenia floty, nie relacja o dokonanej akcji. W oryginale brak imion króla i królowej w pierwszym akapicie; nie dopisano ich do przekładu. Markiza de Savoie nie identyfikowano bez dodatkowej kwerendy.
Lokalizacja w skanie: 132/1/247, PDF s.24–27: list; s.28: adres.
Przekład oryginału: tak
Lokalizacja w skanie: 132/1/247, PDF s.24–27: list; s.28: adres.
Przekład oryginału: tak
