Przekład / tekst współczesny
[S. 2]
Dnia 3 lutego 1722 roku, z Podkamienia
Mościwy Kochany Dobrodzieju!
Sprawa pobicia komisarza przez pachołka, jak widzę, dotarła nie tylko do Jegomości Pana Kasztelańskiego, ale i do Jasno Oświeconego Kanclerza we Lwowie. Otoczyła tę błahostkę powaga i być może wielka nienawiść, a dosyć było w tym zadośćuczynienia, żem posyłał do Jegomości Pana Bartosza, podówczas stojącego na czele miasta, a sługę Pańskiego posłałem Jegomości Żerleckiego z tym oświadczeniem, prosząc, aby ciż Ichmoście przyszli – ci, którzy chodzili, domagając się sprawiedliwości wraz z owym potłuczonym panem komisarzem –
[S. 3]
aby z pachołkiem przede mną porozumieli się co do słowa, i dlatego o to prosiłem, aby przy nim samym nastąpiło zadośćuczynienie. Z odpowiedzią powrócił Jegomość Żerlecki, że bardzo dobrze, przyjdą, tylko prosił, aby było zadośćuczynienie. I to miało nastąpić z rana; czekałem do dziesiątej, a nie mogąc się doczekać, powtórnie posłałem jeszcze do Jegomości Żerleckiego, aż odpowiedziano, że to być nie może, tylko żeby pachołek poszedł tam do miasta, aby tam odbyło się zadośćuczynienie. Zważże Waszeć Pan sam, czy mogłoby być [...] żadnego śledztwa, bo u nas zwyczajnie mówią, że bity płaci, dlatego świadek,
[S. 4]
aby bez śledztwa zadośćuczynienie odbyło się ostatecznie w mieście, ponieważ [...] odradził, ale to pewne, że miejsce ma tylko za sprawą Jegomości Syndyka, który kłótnie zwykł wszczynać.
Zatem, Mościwy Kochany Dobrodzieju, zważ to wszystko i perswaduj; wszak to ludzie się zabijają, a jakoś się godzą i uspokajają [...] w domu rąk takie wielkie rzeczy; ani nie zabito, ani nie okaleczono, tylko głupi chłop uderzył kilka razy. Zadośćuczynienie za to będzie, a byłoby już wówczas, gdyby Jegomość Syndyk nie wzniecił fermentu. [...] Ichmościom [...] zostaję
Waszej Mości Mojego Miłościwego Pana
brat i uniżony sługa,
W. Karsza
[parafa]
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
[S. 2]
d[e] 3. Febr[uarii] 1722. z Podkamienia
M[oś]ciwy Kochany Dobrodzieiu
Sprawa pobicia kommissarza przez Pachołka
iako widze ze sie doniosła nietylko
do J[ego]m[oś]ci P[ana] Kasztelańskiego aley do Ja-
snego Ośw[ieco]nego Kanclerza w Lwowie, okoli-
towało bagatele wielkosc y nienawisc
wielka moze byc, a dość było wtym
satisfakcij zem posyłał do Jegomość Pana
Bartosza natenczas Prezyduiącego Mias-
ta, a Sługę Pańskiego posłałem J[ego]m[oś]ci
Zerleckiego z tym oświadczeniem
proszonc aby ciż Ichmow[ie] przyszli –
co chodzili ządaiąc sprawiedliwosci
z tym P[anem] kommissarzem potłuczonym
[S. 3]
aby byli z pachołkiem przedemno słowo
porownili y dlategom oto prosił aby przy
nimze była satisfakcia, z responsem przy-
szedł J[ego]mść Zerlecki ze bardzo dobrze przyidą
tylko prosił aby była satisfakcia, y to mia-
ło byc zrana, czekałem do dziesiątey niemogąc-
szy sie doczekac powturnie posłałem ie[szcze] k
J[ego]m[oś]ci Zerleckiego, az odpowiedziano ze to byc
niemoze tylko zeby pachołek tam do mias-
ta szedł aby tam była satisfakcia, uwaz-
ze W[asześć] Pan sam iezeliby mogło byc iam-[?]
mieszkać zadney Inqvizicyą, bo u nas zwy-
czaynie mowio zebity płace, dlatego światek
[S. 4]
aby bez inqvizicyj satisfakcia była usta-
tacznie w mieście, poniewaz ze chce[?] od-
radził, ale to pewna ze mieysce tylko Jego-
mość Sendyk ktory kłotnie zwykł robic.
Zatym M[oś]ciwy Kochany Dobrodzieiu zwaz
to wszystko a perswaduy, wszak to zabiią
się ludzie sa, iakoś sie godzo y uspakaią […]
w domu rąk takie wielkie rzeczy, ani ani
zabito a[ni] okaliczono, tylko chłop głupi –
uderzył kilka razy, a z czego satisfakcia
będzie, y byłaby była naten czas, kiedyby
nie J[e]g[o]m[ość] Sendyk pofermentował. Z tych
wich Ichmowsciom rezygnacinku zostuię
W[aszej] M[oś]ci M[oie]go M[iłościwe]go P[ana]
Brat y sługa niski
W Karsza
[parafa]
Uwagi do odczytu
W inwentarzu błędna data miesiąca: podano '3 stycznia 1722', podczas gdy w nagłówku listu wyraźnie widnieje data łacińska 'd[e] 3. Febr[uarii] 1722' (3 lutego 1722). Odbiorca (rajca Kupiński) oraz urząd autora (podczaszy bracławski) zidentyfikowani na podstawie inwentarza archiwalnego; w liście autor podpisał się 'W Karsza'.
