Przekład / tekst współczesny
[S. 2]
W Zamościu, 11 września 1697
Jaśnie Wielmożny Mości Dobrodzieju,
Jakkolwiek Jejmość Dobrodziejka po wyprawieniu Jegomości Pana Ordynata do cudzych krajów, za usilnym naleganiem i gorącym wezwaniem Ichmościów Panów opiekunów, już niezłomnie postanowiła, aby swą osobą oraz osobą najmłodszego pana starszego Zamoyskiego wziąć udział w akcie koronacji szczęśliwie obranego króla, to jednak Bóg powstrzymał te zamiary, trapiąc Jejmość Dobrodziejkę niebezpieczną chorobą. Opanowawszy ona nadzwyczajnie głowę, twarz i gardło oraz gnębiąc nieznośnymi katarami, według zdania
[S. 3]
samych lekarzy grozi bliskim niebezpieczeństwem. Aby jednak to, choć przymusowe, uchylenie się od tak godnego aktu i pierwszych posług dla nowego Pana nie ściągnęło nagany i posądzenia o brak owego wiernego i ochotnego poddaństwa, jakie tak wielkiemu monarsze się należy, składa Jejmość Dobrodziejka zupełnie sprawę swoją i [...] na łaskawe względy Waszej Mości, Mego Pana i Dobrodzieja. Im większy ma do Niego przystęp, tym bezpieczniej powierza wszelkie swe interesy tej ręce, która – chociaż dźwiga ciężar i sprawy królestwa – przygarnie i ten dom,
[S. 4]
sprawy, które cisną się do Waszej Mości, Mego Pana i Dobrodzieja. Niedawno nadszedł pilny list od pana wojewody kijowskiego i pana wojewody sieradzkiego, w którym ci senatorowie perswadują Jejmości Dobrodziejce, aby nie tylko sama nie jechała do Krakowa, ale i pana starszego nie posyłała, jeśli mieliby trzymać się odmiennych postanowień. Lecz wszystkie te racje, których oni użyli do perswazji, [...] jako wielka heroina pragnąca [...], chociaż wystrzega się wszelkich uchybień i pozwów, aby Ichmość Panowie Opiekunowie nie mieli przeciwko Jejmości pretekstu do działania, postanowiła tu i teraz ich rady nie słuchać.
[S. 5]
Czyż to wielkie niebezpieczeństwo życia nie zniweczyło pretensji pana starosty? Cokolwiek jednak mogłoby powstać z niezadowolenia nowego Pana i podejrzeń, łaska Waszej Mości, Mego Pana i Dobrodzieja, w którego ręku spoczywa serce królewskie, utrzyma i skłoni ku temu domowi serce pańskie; dom ten zawsze był wolnym obrońcą swoich praw, a chociaż [...] oddalenia od asystencji króla Jegomości Dobrodzieja, ordynata, nie traci. Dziękuje Dobrodziejka, nosząc w sercu wielkie imię Waszej Mości, Mego Pana i Dobrodzieja, za [...] bezpiecznie ze swymi synami, kiedy nie tylko w imieniu swym wielcy, lecz i w godnych siebie ćwiczeniach zyskują powagę, służyć będą Majestatowi i Ojczyźnie. To, co jest [...] Dobrodziejkę [...]. Na [...] zaś dosyć upewniać kiedy będę.
Waszej Mości Miłościwego Mojego Pana
i Dobrodzieja
Najuniżeńszy sługa
Jan Krukowiecki własnoręcznie.
Oryginalne brzmienie — transkrypcja
[S. 2]
W Zamoysciu 11 7bris 1697
Jasnie Wielmożny Mości Dobrodzieiu
Jubo Jeymość Dobrodzieyka po expedytowanym Jegomości Panu Ordynacie do cudzych Kraiow usilną instancyą y gorącą rekwizycyą Ichmościow Panow opiekunow iuż była niezmiennie determinowała, aby osobą swoią y osobą y naymłodszego Pana starszy Zamoyskiego asystowała Aktowi Koronacyi szczęśliwie obranego Krola. Ale zatrzymał Bog intencyą, niebespieczną Jeymść Dobrodzieykę trapiący afekcyą, ktora głowę ad prodigium twarz y gardło opanowawszy, y nieznośnemi defluxyami skorywszy, bliskim niebespieczenstwem według zdania
[S. 3]
samychże medikow grozi. Żeby iednak ten choć poniewolny od tak godnego Aktu y pierwszych nowemu Panu usług recess, nie padł na censurę y notę nie tak wiernego y ochotnego poddanstwa, iakie tak wielkiemu Regnantowi należy, składa Jeymść Dobrodzieyka zupełnie swoiey et [...] negotium na łaskawą W[aszey] M[ości] M[ego] Pana y Dobrodzieia serię, do ktorego im ma większy przystęp tym bespieczni[ey] wszelkich swoich powierza interesow tey ręcę, ktora lubo pondus et negotia regni sustinet! przyimie y ten Dom
[S. 4]
rzeczy, ktory się do W[aszey] M[ości] M[ego] Pana y Dobrodzieia ciśnie. Novissime przyszedł gorący List od Pana Wojewody Kiiowskiego [y] Pana Wojewody Sieradzkiego, w ktorym ci Senatorowie perswaduią Jeymści Dobrodzieyce aby nietylko sama nie iechała do Krakowa, ale y Pana starszy nie posyłała, ieśliby barie[rę] in diversis mieli determinacyą trzymaiąc!; ale tę wszystkę racyę, ktorą oni na perswazyą przenieśli, takowych iako wielka Heroina życzący tać [...], lubo przestrzega wszelkich skaz y terminow, żeby o nich nie mieli ansam agendi przeciwko Jeymści Ichmść Panowie Opiekunowie, determinowała się hic et nunc radę ich nie słuchać.
[S. 5]
Iakoby to niebespieczenstwo wielkie zycia, nie wyrzygało pretense Pana Starosty? Cokolwiek by iednak niewkontentowania nowego Pana y suspicyi mogło bydź, łaska W[aszey] M[ości] M[ego] Pana y Dobrodzieia in cuius manu Cor Regis utrzyma, y do tego Domu skłoni serce Panskie, ktory dom zawsze byt wolno sui propugnatorem, a lubo [...] oddalenia od Asystencyi Krola Jmść Dobrodzieia, Ordynata, nie traci. Dziękuie Dobrodzieycka serca maiąc zaprzęgą Imię wielkie W[aszey] M[ości] M[ego] Pana y Dobrodzieia, za Wotym bespiecznie z synami swemi, kiedy nietylko w Imieniu swym wielcy, ale y godnych siebie Cwiczeniach zyskuią po uwagi, służyć Maiestatowi, y Oyczyźnie będą. To co jest [...] Dobrodzieyke co ver bavi stangency. Na ning zas dosc upewniać kiedy będę.
W[aszey] M[ości] M[iłościwe]go M[ojego] Pana
y Dobrodzieia
Nayuniższy sługa
Jan Krukowiecki ss.
Uwagi do odczytu
List Jana Krukowieckiego tłumaczący nieobecność wojewodziny Zamoyskiej (Anny Franciszki z Gnińskich, wdowy po Marcinie Zamoyskim) oraz jej syna na koronacji Augusta II w Krakowie ciężką chorobą gardła i głowy. Wspomniany 'Pan Ordynat' wyprawiony za granicę to Tomasz Józef Zamoyski. W liście przywołani są także wojewoda kijowski (Marcin Kątski) oraz wojewoda sieradzki (Jan Pieniążek) jako doradzający powstrzymanie się od wyjazdu.
